Brazylia: skarbnik partii rządzącej aresztowany

Brazylia: skarbnik partii rządzącej aresztowany

Skarbnik, który już w ubiegłym miesiącu został oskarżony o pranie brudnych pieniędzy i przyjmowanie łapówek, został zatrzymany w Sao Paulo, gdy wychodził na poranny jogging - poinformowała policja i przedstawiciele sądownictwa na konferencji prasowej w mieście Kurytyba, na południu, gdzie toczy się śledztwo w sprawie skandalu. Vaccari zostanie tam przewieziony, by złożyć zeznania.

Wydano także nakaz aresztowania szwagierki Vaccariego, a jego żona została przesłuchana w związku z podejrzanymi depozytami na jej koncie.

Przedstawiciel policji Igor Romario wyjaśnił, że od dawna zbierano dowody przeciwko Vaccariemu, a sędzia Sergio Moro postanowił go zatrzymać z powodu jego "nawyków przestępczych, recydywy, zagrożenia dla porządku publicznego oraz ze względu na znaczenie sprawowanej przez niego funkcji". Sędzia obawiał się też, że skarbnik PT może próbować uciec.

Jak zasugerował Moro, śledczy podejrzewali, że Vaccari, który nadal jest skarbnikiem partii Rousseff, może próbować wywierać wpływ na prowadzących dochodzenie.

Kilku oskarżonych o korupcję, którzy współpracują ze śledczymi, licząc na niższą karę, twierdzi, że Vaccari otrzymywał łapówki, odbywał tajne spotkania z finansistami specjalizującymi się w praniu brudnych pieniędzy i zakładał konta bankowe na nazwiska swych bliskich. Według prokuratury ciągu trzech lat na takie konta trafiło 100 tys. dolarów.

Vaccari utrzymuje, że jest niewinny. W ubiegłym tygodniu, zeznając przed parlamentarną komisją śledczą, oświadczył, że darowizny, które trafiły do jego ugrupowania podczas zeszłorocznej kampanii przed wyborami prezydenckimi, były w pełni legalne.

Objętych śledztwem w sprawie korupcji jest kilkunastu parlamentarzystów i byli wysocy rangą przedstawiciele Petrobrasu, ale to Vaccari jest najbliższym współpracownikiem Rousseff, który trafił za kratki.

Afera wokół największej firmy i inwestora w kraju wybuchła ponad rok temu. Według prokuratury wielkie firmy budowlane i inżynieryjne zapłaciły co najmniej 800 mln dolarów w zamian za kontrakty, których wartość sztucznie zawyżano. Śledczy podejrzewają, że część pieniędzy trafiła do PT i innych partii, a następnie środki te służyły finansowaniu kampanii politycznych.

Rousseff, która była prezesem zarządu Petrobrasu przez część okresu, gdy dochodziło tam do korupcji, utrzymuje, że nie wiedziała o łapówkach. Skandal wywołał antyrządowe protesty i doprowadził do apeli o zastosowanie impeachmentu wobec pani prezydent.

PT została założona w 1980 roku przez byłego prezydenta Luiza Inacio Lulę da Silvę. Jak pisze agencja AFP, celem śledztwa w sprawie Petrobras jest ustalenie, czy siatka przestępcza finansowała pierwszą kampanię wyborczą, w wyniku której w 2010 r. Rousseff doszła do władzy.

W listopadzie Rousseff niewielką różnicą głosów została wybrana na drugą czteroletnią kadencję. Obecnie jej popularność jest rekordowo niska i oscyluje wokół 13 proc.(PAP)