Francja: Polak mordercą dziewczynki

Minister spraw wewnętrznych Francji Bernard Cazeneuve poinformował w Paryżu, że zatrzymany Polak "został wydalony z Francji do Polski w ubiegłym miesiącu po odbyciu kary więzienia". Szef MSW dodał, że obecnie trwa dyskusja z polskimi władzami w celu ustalenia, w jaki sposób przestępca naruszył zakaz pobytu na terytorium francuskim.

Według prokuratora Valensiego Polak został przekazany polskim władzom 27 marca.

Premier Francji Manuel Valls, który wyraził głębokie współczucie dla rodziny zamordowanej dziewczynki, obiecał, że władze dotrą do "całej prawdy dotyczącej trasy, jaką pokonał ten osobnik"; formalnie nie miał prawa powrotu do Francji.

"Rolą wymiaru sprawiedliwości jest teraz przeprowadzenie śledztwa i wydobycie całej prawdy; jesteśmy to winni rodzinie (dziewczynki), jesteśmy winni ustalić całą prawdę" - powiedział Valls.

Wyjaśnił też, że minister Cazeneuve "pozostaje w związku z tą sprawą w kontakcie z polskim ministrem spraw wewnętrznych".

Francuskie media podały, że morderca dziewczynki odbył karę sześciu lat więzienia za cztery napady w Calais i wyszedł na wolność kilka miesięcy temu.

Brutalne zabójstwo małej Chloe, porwanej w środę po południu z placu zabaw w Calais, wywołało poruszenie we Francji. Nagie ciało dziewczynki znaleziono wkrótce po porwaniu w pobliskim lasku.

Według świadków mężczyzna w czerwonym samochodzie na oczach matki wciągnął dziewczynkę do środka i odjechał. Policja odnalazła ciało dziecka po dwóch godzinach poszukiwań i aresztowała znajdującego się w pobliżu Polaka. Samochód z polską rejestracją znaleziono później.

Według prokuratury w Boulogne podejrzany miał wrócić na terytorium Francji bez paszportu w środę rano i miał zamiar udać się do Wielkiej Brytanii, by odwiedzić siostrę. (PAP)