Rozpoczął się sezon zbioru winniczka

Rozpoczął się sezon zbioru winniczka

„W naszym regionie ustalono maksymalny limit zbioru na 150 ton. Firmy, które wystąpiły o zezwolenia zadeklarowały, że chcą pozyskać łącznie 105 ton. Cztery mają już zezwolenia, jedna musi jeszcze uzupełnić dokumenty” - powiedział PAP Bąkowski.

Winniczki będzie można zbierać jedynie do końca maja. Ograniczenia związane z pozyskiwaniem tego ślimaka wynikają z jego częściowej ochrony w naszym kraju

Firmy, które uzyskały zezwolenia, były zobowiązane do podania swojego zapotrzebowania, a także wskazania punktów odbioru ślimaków. Największy limit – 57,5 tony, uzyskało przedsiębiorstwo Las Skwierzyna-Gorzów Sp. z o.o.; firma ma w regionie 21 punktów odbioru ślimaków.

Przed rokiem ślimaki w Lubuskiem mogło skupować pięć firm. Łącznie trafiło do nich 77 ton winniczków, choć limit był prawie dwukrotnie wyższy.

„Na rynku jest popyt na ślimaki, jednak ich pozyskiwanie jest w dużej mierze uzależnione nie tylko od zasobności danego siedliska, ale i pogody. Przy słonecznej i suchej nie łatwo odnaleźć winniczki, które są aktywne głównie podczas deszczów” - wyjaśnił Bąkowski.

W Lubuskiem od kilku lat utrzymuje się tendencja wzrostowa, jeżeli chodzi o wysokość zbiorów. W 2012 r. skupiono w regionie 34,9 tony winniczków, w 2013 r. - 41,8 tony, a przed rokiem 77 ton. Nadal jednak wartości te są dalekie od określanych przez RDOŚ limitów na poszczególne lata.

Bąkowski przypomniał, że osoby zbierające winniczki muszą przestrzegać obowiązującego wymiaru ślimaków. Zgodnie z prawem ochroną objęte są osobniki posiadające muszlę o średnicy mniejszej niż 30 mm.

Obowiązek kontroli wymiaru spoczywa także na podmiotach skupujących winniczki. Przetwarzanie i zbieranie niewymiarowych ślimaków tego gatunku jest wykroczeniem karanym mandatem.

Ślimaków nie można zbierać w parkach narodowych i rezerwatach przyrody oraz gminach wyłączonych ze zbioru. W przypadku Lubuskiego to: Słońsk, Babimost, Jasień, Łęknica i Brzeźnica.

Sam zbiór ślimaków dla mieszkańców, szczególnie terenów wiejskich, może stać się sezonowym źródłem dochodów. Wytrawni zbieracze, znający miejsca, które upodobały sobie te mięczaki, są w stanie w ciągu jednego dnia zebrać nawet do 30 kg winniczków – oczywiście jeśli dopisze im pogoda, czyli będzie deszczowo i mokro.

W woj. lubuskim w 2014 r. za kg winniczków skupy płaciły do 2 zł. Większość ślimaków pozyskiwanych z tego regionu trafia na eksport do krajów Europy Zachodniej. Polskie winniczki uważane są za smaczne i "ekologiczne". Zajadają się nimi głównie Francuzi i Włosi.

Winniczek żyje około pięciu lat, dojrzałość płciową osiąga w wieku trzech lat. Jeden ślimak składa blisko 60 jaj. Choć są obupłciowe, do zapłodnienia potrzebne są dwa ślimaki. Młode przychodzą na świat w maju.

(PAP)