RPA: antyimigranckie zamieszki - 7 ofiar, 300 osób aresztowanych

RPA: antyimigranckie zamieszki - 7 ofiar, 300 osób aresztowanych
EPA/KIM LUDBROOK

Zamieszki powtarzają się od końca marca; w weekend rozwścieczone tłumy uzbrojone w maczety atakowały w slumsach imigrantów z innych krajów Afryki i Azji, oskarżając ich o odbieranie pracy rdzennym mieszkańcom RPA.

Władze dostarczyły schronienie i żywność dla ponad tysiąca osób, które uciekając przed agresją tłumów znalazły się bez dachu nad głową i środków do życia. Organizacje dobroczynne zorganizowały tymczasowe mieszkania dla innych cudzoziemców, w dużej mierze imigrantów z Malawi i Mozambiku, którzy ukrywają się przed napastnikami.

Wpływowy król Zulusów (najliczniejszej grupy etnicznej w RPA) Goodwill Zwelithini, oskarżany o to, że jego uwagi o tym, iż cudzoziemcy powinni opuścić kraj, przyczyniły się do wybuchu przemocy, ogłosił w poniedziałek, że ataki na imigrantów są niegodziwe, a jego wypowiedzi zostały "wyjęte z kontekstu". "Musimy sprawić, że nie będą już atakowani kolejni cudzoziemcy. Musimy położyć kres tym niegodziwym aktom przemocy" - powiedział Zwelithini.

Zamieszki wybuchają głownie w slumsach dwóch miast: Johennesburga i Durbanu. Południowoafrykańskie stacje telewizyjne pokazały jednak w weekend rozwścieczone tłumy, uzbrojone w siekiery i maczety, które atakowały domy i sklepy cudzoziemców w całym kraju.

Według oficjalnych statystyk w RPA mieszka niespełna 2 mln imigrantów, ale prawdopodobnie jest ich blisko dwa razy więcej; południowoafrykańska gospodarka należy do najbardziej rozwiniętych na kontynencie, ale nadal boryka się z bardzo wysokim bezrobociem, ubóstwem i wysoką przestępczością.

(PAP)