Palikot: Schetyna to beznadziejny minister. Zrobi z nim porządek?

Palikot: Schetyna to beznadziejny minister. Zrobi z nim porządek?
PAP/Radek Pietruszka

Palikot, który w środę przyjechał do miejscowości Staroźreby pod Płockiem (Mazowieckie), oświadczył, że jeżeli zostanie wybrany na prezydenta, to doprowadzi do wprowadzanie zakazu pobieranie opłat za pogrzeby i śluby, zarówno przez wspólnoty wyznaniowe, jak i samorządy.

„Jutro minister spraw zagranicznych Schetyna ma wystąpienie w Sejmie i z nim będę robił porządek. Bo to beznadziejny minister, niemający żadnych kwalifikacji do tej roli” – oświadczył Palikot, pytany o akcję w ramach kampanii prezydenckiej. Według niego, „wielkim błędem” była wymiana na stanowisku szefa resortu spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego na Schetynę, który – jak ocenił lider TR – „nie miał żadnego ważnego wystąpienia w ciągu tego roku i żadnej ważnej inicjatywy”. „Zamiast tego mamy szczeniackie zaczepki pod adresem Putina w sprawie wyzwolenia Auschwitz, które tylko powodują, że nasza polityka staje się śmieszna, Putin przysyła jakichś motocyklistów, my o tym rozmawiamy /.../” – powiedział Palikot.

Przywołując zatwierdzony projekt zakupu przez Polskę systemu amerykańskich rakiet Patriot oraz brak przeprosin dyrektora FBI Jamesa Comeya za oskarżenie o odpowiedzialności Polaków za Holocaust, Palikot mówił: „Dajemy amerykanom 20 mld zł i pozwalamy się opluwać. Gdzie tu jest Schetyna w tym wszystkim? To jest żałosne po prostu. Żałosny minister spraw zagranicznych”. Lider TR oświadczył, że w piątek w ramach akcji „Zrobię z nimi porządek” pojedzie do SKOK-u Wołomin, który – jak to określił - „wzbudza wielkie kontrowersje po obu stronach głównych sił politycznych”, czyli PO i PiS.

Na tablicy ogłoszeń kościoła parafialnego św. Onufrego w Staroźrebach Palikot przykleił plakat z hasłem: „Zrobię z nimi porządek”. Drugi, identycznej treści, zawiesił tam jeden z członków jego sztabu. Lider TR wyjaśnił, że ma to związek z informacją, iż proboszcz miejscowej parafii zażądał od jednego z mieszkańców opłaty za pogrzeb w wysokości ponad 3 tys. zł oraz dodatkowej kwoty za roboty kamieniarskie, od której ostatecznie odstąpił po nagłośnieniu sprawy.

„Chcę obiecać, że jeśli zostanę prezydentem, to sprawę pogrzebów oraz ślubów, które są równie drogie, załatwię w ten sposób, że będzie zakaz wydzierżawiania przez samorządy czy oddawania w zarząd cmentarzy komunalnych. /.../ Po drugie nie będzie można pobierać żadnych opłat, ani przez wspólnoty wyznaniowe, czyli kościoły, ani przez samorządy za czynności związane z pogrzebami. Ludzie mają prawo umrzeć nawet jak są biedni i być pochowani z honorem i z godnością, także wtedy, kiedy nie mają pieniędzy. I podobnie jest ze ślubami. Państwo pobiera wprawdzie niewielką opłatę za ślub cywilny, ale też pobiera, a kościoły pobierają znacznie większe. I w obu tych przypadkach chciałbym, aby był zakaz pobierania opłat przez te wspólnoty” – oświadczył Palikot.

W jego ocenie, cmentarze powinny być „zarządzane przez osoby świeckie, bo tylko one gwarantują równe prawa osób wierzących, niewierzących czy innych wyznań”.

Palikot przyjechał do Staroźreb pod Płockiem autobusem z hasłem „Zrobię z nimi porządek”. Towarzyszyła mu grupa ok. 20 młodych ludzi i członków sztabu wyborczego. Jego wystąpienie przez chwilę obserwowało z pewnej odległości kilku przechodniów. Po tym, jak autobus z liderem TR opuścił Staroźreby, jeden z naklejonych wcześniej plakatów z napisem „Zrobię z nimi porządek”, zerwała starsza kobieta, przechodząca obok kościoła.(PAP)