Udawali zamożnych turystów, aby uciec do Europy

Po osiem i pół tysiąca euro kosztował "bilet" na luksusowy jacht, który miał przewieźć uchodźców do Europy. Jednostka wypłynęła z Turcji. Jej załoga, liczyła na bezproblemowe dopłynięcie na Sycylię pod przykrywką rejsu dla bogatych turystów. Cały plan zaprzepaściła awaria silnika w Cieśninie Sycylijskiej. Przemytnicy mieli doświadczenie i mówili, że dla nich ważne jest bezpieczeństwo podróżnych. Jeden z imigrantów przyznał, że zapłacili dużo, bo nie chcieli umrzeć na morzu.

Uciekinierzy chcieli emigrować z ogarniętej wojną Syrii. Za bilety zapłacili oszczędnościami z całego życia.