Pogrzeb Władysława Bartoszewskiego odbędzie się 4 maja

Pogrzeb Władysława Bartoszewskiego odbędzie się 4 maja
PAP/Rafał Guz

Pogrzeb Władysława Bartoszewskiego odbędzie się 4 maja w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Potem na warszawskich Powązkach Wojskowych odbędzie się ceremonia pogrzebowa. "W poniedziałek w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w gabinecie prof. Bartoszewskiego zostanie wystawiona księga kondolencyjna" - powiedziała w sobotę PAP rzeczniczka rządu.

W najbliższy poniedziałek w czasie polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych premier Ewa Kopacz odczyta treść wystąpienia Władysława Bartoszewskiego. Przemówienie profesora miało zakończyć zaplanowane na poniedziałek spotkanie. "Pamiętam nasze ostatnie spotkanie w minioną środę, kiedy jechaliśmy na obchody 25. rocznicy odnowienia stosunków polsko-izraelskich" - powiedziała w sobotę szefowa rządu. "Wtedy przez całą drogę z KPRM na uniwersytet mówił tylko o jednym - o przygotowaniu konsultacji międzyrządowych z Niemcami, które odbędą się w poniedziałek. Mówił o swoim wystąpieniu. Nawet żartował: +gdybym mówił zbyt długo, proszę dać mi znać, pani Ewo, żebym nie zanudził+. Wiem, że podczas tych konsultacji pan profesor byłby z nami. Odczytamy jego wystąpienie" - wspominała premier Kopacz.

W sobotę w liście kondolencyjnym do premier RP Ewy Kopacz kanclerz Niemiec Angela Merkel napisała, że Władysław Bartoszewski był "niezłomnym bojownikiem o wolność i pojednanie" człowiekiem dalekowzrocznym i odważnym, łączącym intelekt i czyn. Jak zaznaczyła szefowa niemieckiego rządu, te cechy charakteru Bartoszewskiego widoczne były w latach oporu przeciwko Niemcom w czasach narodowego socjalizmu, gdy po zwolnieniu z obozu koncentracyjnego Auschwitz uczestniczył w powstaniu warszawskim. "Zamiast - w obliczu niezmierzonych cierpień - zwątpić w (sens) życia, stać się zgorzkniałym lub obmyślać zemstę, Bartoszewski kontynuował niewzruszenie walkę o wolność i pojednanie" - czytamy w liście przekazanym PAP przez urząd kanclerski.

Władysław Bartoszewski - pełnomocnik premiera ds. dialogu międzynarodowego, więzień Auschwitz, żołnierz AK, historyk i dwukrotnie minister spraw zagranicznych - zmarł w piątek wieczorem w wieku 93 lat. Wcześniej tego dnia w ciężkim stanie trafił do szpitala MSWiA w Warszawie.

(PAP)