Kaczyński krytykuje hasło wyborcze Komorowskiego

Kaczyński krytykuje hasło wyborcze Komorowskiego
PAP

Na wtorkowej konferencji prasowej prezes PiS zwrócił się także o akredytowanie na wybory prezydenckie zagranicznych obserwatorów. Podkreślił, że biorąc pod uwagę ubiegłoroczne wybory samorządowe, są wszelkie przesłanki, by wybory prezydenckie były obserwowane.

Sekretarz PKW Beata Tokaj powiedziała, że PKW zajmie się apelem prezesa PiS, jeśli wpłynie w tej sprawie oficjalne pismo. Odnosząc się do drugiej kwestii, powiedziała, że nie było do tej pory przypadku, by PKW nie wydała akredytacji zagranicznym obserwatorom. Poinformowała, że w tej sprawie zgłosiło się ok. 50 osób.

Prezes PiS zwrócił się do przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Wojciecha Hermelińskiego ws. hasła wyborczego Komorowskiego. "Każdy ma prawo do marzeń, ale tu chciałbym wykorzystać okazję, aby zwrócić się publicznie do przewodniczącego PKW Wojciecha Hermelińskiego, żeby to hasło wziął pod uwagę. Może być traktowane - nie twierdzę, że jest taka intencja - jako coś, co jest skierowane do komisji wyborczych" - powiedział. Zaznaczył, że chodzi o obwodowe komisje wyborcze.

"To powinno być wzięte pod uwagę, bo po doświadczeniach z wyborami samorządowymi wymagana jest najdalej idąca ostrożność" - zaznaczył. "Korzystam z okazji, by o to zaapelować do wszystkich, którzy będą brali w procedurze wyborczej, będą uczestniczyli w przeprowadzaniu, obliczaniu, kontrolowaniu wyborów. A w szczególności do tej osoby, która najbardziej bezpośrednio i personalnie za to odpowiada, czyli do sędziego Hermelińskiego" - dodał szef PiS.

Podkreślił, że PiS będzie się starało kontrolować przebieg procesu wyborczego. Przypomniał, że został powołany niezależny Ruch Obrony Wyborów. "Jest wielkie zaangażowanie PiS, miejmy nadzieję, że będziemy w stanie kontrolować te wybory generalnie, bo w sprawach szczegółowych będzie kłopot. Będzie kłopot z ustaleniem, kto ma prawo do głosowania w danym okręgu, są pytania dotyczące głosowania korespondencyjnego" - dodał.

Pod hasłem: "Rozstrzygnijmy wybory w pierwszej turze" ma przebiegać finał kampanii Komorowskiego. Sztab Komorowskiego zaprezentował je w poniedziałek.

Szef sztabu prezydenta Robert Tyszkiewicz (PO), odnosząc się do apelu Kaczyńskiego do PKW nazwał go "paranoiczną wizją". "Tego typu paranoiczne wizje i obsesje w dobitny sposób świadczą o dzisiejszym poziomie intelektualnym partii Prawo i Sprawiedliwość i jej lidera" - powiedział polityk PAP.

Sekretarz PKW powiedziała dziennikarzom, że Komisja zajmie się sprawą hasła wyborczego, jeśli wpłynie w tej sprawie do Komisji pismo. Pytana, czy PKW odpowie na publiczny apel prezesa PiS, zaznaczyła, że PKW, komisje okręgowe i obwodowe działają zgodnie z przepisami i wybory zostaną przeprowadzone zgodnie z przepisami prawa. Dopytywana, czy szef PKW odpowiada na publiczne apele kandydatów, odparła: "nie było do tej pory zasady, by szef Komisji wypowiadał się w kampanii wyborczej i odnosił się do poszczególnych apeli kandydatów".

"Obserwatorzy zagraniczni, którzy chcą obserwować wybory prezydenckie, nie mają z tym żadnych problemów w PKW" - powiedziała Tokaj. Powiedziała, że chcący obserwować wybory w Polsce zgłaszają się do PKW, Komisja występuje do MSZ o wydanie opinii ws. wskazanych obserwatorów a następnie wydaje obserwatorom zaświadczenie. "Nie było przypadku, by PKW nie wydała akredytacji obserwatorom międzynarodowym" - dodała.

Podczas wtorkowej konferencji Kaczyński odpowiadał też na pytania dotyczące wyborów prezydenckich m.in. o wzrost w sondażach poparcia dla Pawła Kukiza. "Jeżeli chodzi o sondażowe, ale widoczne sukcesy pana Kukiza, to gratuluję" - powiedział.

Kaczyński zaznaczył, że elektorat sprzeciwiających się obecnej sytuacji w państwie jest bardzo liczny. "Lepiej, żeby głosowali na partię, która racjonalnie podchodzi do sprawy, uważa, że trzeba bardzo dużo zmienić, ale jest formacją racjonalną" - powiedział.

Wyraził też pogląd, że sprawa uregulowania kwestii zapłodnienia in vitro nie powinna być omawiana w kampanii wyborczej. "To problem przede wszystkim moralny, dobrze, żeby kampanie koncentrowały się na sprawach życia publicznego, gospodarki, państwa, polityki zagranicznej, a nie na problemach, które musimy rozstrzygać w swoich sercach i umysłach" - podkreślił Kaczyński.

J. Kaczyński był również pytany o ocenę książki Wojciecha Sumlińskiego "Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego" i w tym kontekście o to, czy PiS będzie podnosiło w kampanii kwestię relacji Komorowskiego z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi.

Szef PiS odpowiedział, że najpierw musiałby tę książkę przeczytać. "Jeżeli chodzi o związki prezydenta Komorowskiego z WSI, to one są ewidentne. Dlaczego jako jedyny głosował przeciwko rozwiązaniu tego długiego ramienia Moskwy, przecież to filia GRU, co do tego nie ma wątpliwości. A po drugie jeżeli teraz mówi, że rozwiązanie owej filii, to nic innego tylko hańba (...) to trzeba chyba przyjąć, że te zobowiązania są bardzo daleko idące" - ocenił.

Dopytywany, czy będą poruszać ten temat w kampanii, odpowiedział: "My podnosimy te sprawy, gdzie możliwość udowodnienia czegoś jest całkowicie niepodważalna. Tutaj wiemy ogólnie, są różnego rodzaju symptomy, są fakty, do których też się można odwoływać, ale to nie jest tak, żebyśmy mogli powiedzieć, że w razie wytaczania nam procesów, szczególnie w tych naszych sądach, będziemy je wygrywać i w związku z tym podchodzimy do tego ostrożnie".

"Ale sprawę stawiamy, stawiam ją: wybór pana Komorowskiego na prezydenta Rzeczpospolitej oznacza wybór człowieka, co do którego uzależnień związków i w ogóle całego jego życiorysu, a przynajmniej fragmentów jego życiorysu, istnieje sfera niejasności" - dodał.

Pod koniec marca Komorowski w radiu ZET odniósł się do sprawy łączenia go z WSI. "Moje związki z WSI polegały na tym, że one były mi podległe tak, jak były podległe Antoniemu Macierewiczu. Różnica polega na tym, że on służby zlikwidował" - powiedział.

"WSI mogło mieć mankamenty, ale zbrodnią i hańbą było zniszczenie polskiego kontrwywiadu. Uważam, że miałem rację i odwagę, by głosować przeciwko temu" - powiedział Komorowski.

Wybory prezydenckie odbędą się 10 maja. (PAP)