Jubileusz Stanisławy Celińskiej. 45 lat na scenie

Stanisława Celińska zaczęła pić, kiedy miała trzydzieści sześć lat. Była wtedy samotna, bez propozycji zawodowych. Dziś, po latach walki z nałogiem, nie wstydzi się o tym głośno mówić. - Kobieta uzależnia się szybciej i dłużej z tego wychodzi. Kobieta pijąca w domu to już jest kompletna masakra – przyznała jubilatka.

O swoim problemie aktorka śpiewa na swojej najnowszej płycie w duecie z Muńkiem Staszczykiem. Utwór, do którego lider T. Love napisał tekst, ma formę rozmowy syna z matką. - Ja jestem synem, Stasia jest mamą. Jest w tym finalnie nadzieja. To piosenka smutna, ale prawdziwa i może pomóc wielu ludziom, którzy ten problem przeżyli. – Powiedział Muniek Staszczyk, wokalista T.Love.

Aktorka, po latach uzależnienia od alkoholu, wyszła na prostą i teraz, jak mówi, chce pomagać innym.