"Brak kompetencji, nie radził sobie". Politycy o dymisji Grabarczyka

- Wszystko wskazuje na to, że minister Grabarczyk szedł w zaparte. Do dymisji został zmuszony przez panią Ewę Kopacz. To była słuszna decyzja pani premier, szkoda tylko, że spóźniona o co najmniej sześć tygodni, bo pierwsze publikacje na ten temat, ukazały się dwa miesiące temu – powiedział Jarosław Gowin.

Przewodniczący Klubu Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak mówi, że cała sytuacja świadczy o braku kompetencji samego zainteresowanego. - Może tu nie ma żadnego zaskoczenia, może to świadczy o braku kompetencji Cezarego Grabarczyka? Był ministrem infrastruktury i odszedł z tego stanowiska w niesławie. Nie radził sobie w tym ministerstwie, przesunięto go do innego i okazuje się, że również sobie nie radzi. To świadczy tylko o jakości kard partii rządzącej – powiedział Superstacji Mariusz Błaszczak z PiS.

Wszyscy politycy, oprócz polityków Plkatformy Obywatelskiej, są krytyczni wobec Cezarego Grabarczyka. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy również Leszka Millera z SLD. - Ta dymisja jest jak najbardziej zrozumiała, bo jeżeli w nielegalny sposób wszedł w posiadanie pozwolenia na broń, to tak jakby minister edukacji kupił świadectwo matrualne na bazarze – powiedział Miller.

Do dymisji Cezarego Grabarczyka odniósł się też kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda. - Myślę, że Platforma obawiała się tego najbardziej. Właśnie dlatego ta decyzja była tak szybka. Kilka godzin wcześniej pani Ewa Kopacz mówiła, że najpierw powinna wypowiedzieć się prokuratura, dopiero później będzie można rozważać dymisję. Tymczasem wieczorem słyszymy o dymisji, która została natychmiast przyjęta. Podejrzewam, że to jest wierzchołek góry lodowej i sprawa jest dużo głębsza. Powinna być wnikliwie zbadana – powiedział Andrzej Duda.

Iwona Śledzińska-Katarasińska z Platformy Obywatelskiej w rozmowie z dziennikarzami, próbowała bronić swojego partyjnego kolegę. - Może on kiedyś strzelał na tej strzelnicy i go policjanci widzieli. Tego nie wiem. Proszę pytać pana Cezarego Grabarczyka. Ale on, dopóki prokuratura nie wyda oświadczenia w tej sprawie, nie będzie nic państwu mówił. Koło się zamyka - powiedziała.

Cezary Grabarczyk wydał jedynie krótkie oświadczenie, w którym napisał, że jego dymisja leżała w interesie państwa. - Moja rezygnacja leży w interesie Państwa i wymiaru sprawiedliwości. Nie może być wątpliwości co do osoby pełniącej funkcję Ministra Sprawiedliwości(...) Z uwagi na fakt, iż w toczącym się postępowaniu występuję w charakterze świadka – nie mogę komentować przedmiotowej sprawy. Zależy mi na jej szybkim wyjaśnieniu. Nigdy nie wpływałem na decyzje procesowe Prokuratorów prowadzących postępowanie – napisał w oświadczeniu, były już, minister sprawiedliwości.