Ciała dwóch mężczyzn wyłowione z Wisły

To był wstrząs. Spacerujący brzegiem Wisły mężczyzna dostrzegł unoszące się na wodzie ciało. Natychmiast powiadomił policję. Pierwsze, to ciało mężczyzny około sześćdziesiątki. Miał przy sobie dokumenty, dlatego policjanci nie mieli problemów z dotarciem do jego bliskich. Ci dokonali identyfikacji. Przy drugich zwłokach odnaleziony kilka godzin później była legitymacja studencka. Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że to 23 letni student filozofii, który zaginął w Warszawie 27 marca.

Tomasz był znany w studenckim środowisku. Przyjaciele i bliscy niemal natychmiast po zaginięciu zorganizowali akcję poszukiwawczą. Po raz ostatni widziany był w kawiarni Prochownia na warszawskim Żoliborzu. Kilka kilometrów dalej na moście gdańskim odnaleziono jego plecak, a w nim dokumenty. Brakowało jedynie legitymacji studenckiej. Koledzy Tomasza byli zaskoczeni jego nagłym zniknięciem. Feralnego dnia był na uczelni. Wyłowione z Wisły zwłoki widzieli już bliscy Tomasza. Niestety nie byli w stanie rozpoznać chłopaka. Ciało pływało w rzece prawdopodobnie  kilka tygodni.

Wyniki badań będą znane w połowie maja. Wstępne wyniki sekcji zwłok, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, wykluczają zabójstwo. Mimo bardzo dużego prawdopodobieństwa, że to właśnie ciało Tomasza, policja na razie nie zawiesza poszukiwań.