Koniec ściągania na maturze? CKE zaostrza przepisy

To już ostatni dzwonek na przyspieszony kurs nauki do matury. A ponieważ czasu jest coraz mniej, uczniowie zdradzają swoje nietypowe "sposoby" na zdawanie egzaminu dojrzałości.

- Siedzi przede mną gruby kolega, więc mam książkę przygotowaną i sobie po prostu zaglądam – zdradził Marcin. - Spódniczka i rajstopy. Spódniczkę się odchylało a pod rajstopą była przyklejona ściąga, trzeba kombinować! - powiedziała Ania.

W Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej takie kombinowanie jest naganne . U nas to prawie narodowa tradycja. Sposoby na ściąganie są coraz bardziej unowocześniane. Mówi się, że ściąganie to sztuka. Jednak nieuczciwego ucznia można łatwo rozpoznać. - Nadmiernie kręci się na krzesełku, spłoszonym spojrzeniem omijają klasę lekcyjną, czy aby przypadkiem ktoś nie widzi – powiedziała Marzena Walczuk, nauczycielka języka polskiego.

Maturzysta, którego kusi zabawa w Bonda, powinien przemyśleć sprawę. Centralna Komisja Egzaminacyjna będzie zdecydowanie ścigać nieuczciwych abiturientów. - Dyrektor okręgowej komisji nie będzie miał żadnych wątpliwości, że maturzyści nawzajem od siebie ściągali, ktoś ściągał od kogoś, ktoś komuś dawał ściągać, prace są unieważniane, więc ściągać się nie opłaca – powiedział Marcin Smolik, dyrektor Centrum Komisji Egzaminacyjnej.