Proces kierowcy-zabójcy ruszy od nowa

Proces kierowcy-zabójcy ruszy od nowa
PAP/Tomek Murański

Sprawa wraca do sądu pierwszej instancji.

"Zasadniczą przyczyną tego rozstrzygnięcia jest, w przekonaniu Sądu Apelacyjnego, niepełna ocena materiału dowodowego" – powiedział Jaromin. Chodzi w szczególności o dowody, które pozwalają na ocenę zamiaru oskarżonego, który gwałtownie skręcając w lewo wjechał w grupę pieszych.

Mają one znaczenie przede wszystkim dla kwalifikacji prawnej czynu. "W aktualnym stanie sprawy nie można wykluczyć, że mogłaby ona zostać zakwalifikowana surowiej, nawet jako zabójstwo" – podkreślił rzecznik. Te wszystkie okoliczności muszą być – zdaniem sądu – rozpoznane ponownie i to w poszerzonym składzie – dwóch sędziów i trzech ławników, w którym rozpoznaje się sprawy zagrożone karą dożywocia.

W październiku ub.r. Sąd Okręgowy w Szczecinie skazał sprawcę wypadku na 12,5 roku więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Sąd orzekł, że Mateusz S. nieumyślnie spowodował katastrofę w ruchu lądowym w stanie nietrzeźwości i po użyciu narkotyków.

Mężczyzna w Nowy Rok 2014 r. wjechał w Kamieniu Pomorskim autem w grupę osób, zabijając sześć z nich - pięcioro dorosłych i dziecko - i raniąc kolejne trzy. (PAP)