"Dzień dobry, mówi papież"

Długo papież Franciszek usiłował dodzwonić się do chorego, aby zapewnić go o swej bliskości. Mężczyzna myślał jednak, że to żart i rozłączył się. Franciszkowi udało się dodzwonić do niego dopiero za trzecim razem.

Z listu wysłanego do Watykanu papież dowiedział się o chorym mężczyźnie, któremu postanowił przekazać słowa wsparcia i otuchy. Tak jak ma to w zwyczaju sięgnął po telefon i zadzwonił do niego. Mężczyzna nie uwierzył jednak w to, że dzwoni do niego Franciszek. Uznał, że to żart i rozłączył się.

Papież zadzwonił ponownie, znów przedstawił się, ale mężczyzna przerwał połączenie. To również nie zniechęciło Franciszka, który zatelefonował po raz trzeci i dopiero wtedy rozmówca zorientował się, że nie jest to dowcip, jak wcześniej sądził.