Afera w gdyńskim magistracie? Poszło o... zatoczkę samochodową

Na niewielkiej, ślepej uliczce w Gdyni miasto chce zbudować zatoczkę samochodową. W tym celu, korzystając z drogowej specustawy, zamierza zabrać część posesji jej mieszkańcom. Ta decyzja tłumaczona jest dobrem społecznym, ale nawet prawnicy mają wątpliwości. 

Zatoczka, jak przekonują mieszkańcy ul. Aldony, będzie prywatnym  parkingiem właściciela firmy, która współpracuje z miastem przy wielu inwestycjach. Ludzie problemy z sąsiadem mają już od dawna.