Francja: Le Pen wyleciał z własnej partii

Francja: Le Pen wyleciał z własnej partii
PAP/EPA

Komitet wykonawczy partii FN, który zebrał się w poniedziałek, postanowił ukarać Le Pena za kolejne wypowiedzi na temat Holokaustu i imigracji, które wywołały powszechne oburzenie.

Partia zapowiedziała też, że w ciągu trzech miesięcy zwoła zebranie w celu zmiany statusu i pozbawienia Le Pena godności honorowego przewodniczącego. Tytuł ten nadano mu w 2010 roku.

86-letni Le Pen uznał poniedziałkową decyzję za "zdradę" ze strony córki i podkreślił, że członkowie ugrupowania "będą oburzeni".

W kwietniu w wywiadzie telewizyjnym Jean-Marie Le Pen bronił swej wypowiedzi z roku 1996, kiedy to oświadczył, że "komory gazowe były zaledwie szczegółem w historii drugiej wojny światowej, co jest ewidentne". Za tę wypowiedź francuski skrajnie prawicowy polityk został oskarżony o podsycanie nienawiści rasowej i skazany na karę grzywny.

W wywiadzie, którego udzielił w tym roku skrajnie prawicowemu tygodnikowi "Rivarol", uważanemu za antysemicki, Jean-Marie Le Pen bronił też m.in. pamięci o marszałku Philippie Petainie, przywódcy kolaboranckiego rządu Vichy, a także krytykował strategię polityczną córki, Marine, stojącej obecnie na czele FN.

W niedzielę Marine Le Pen oświadczyła, że jej ojciec "nie powinien mieć już możliwości wypowiadania się w imieniu Frontu Narodowego, gdyż jego uwagi są sprzeczne z linią partii".

Od czasu przejęcia od ojca przywództwa w FN w roku 2011 Marine Le Pen zabiega o to, by jej ugrupowanie uwolniło się od antysemickiego wizerunku i poszerzyło krąg potencjalnych wyborców w sytuacji, gdy jego szefowa szykuje się do wyborów prezydenckich we Francji w roku 2017.

Marine Le Pen kilkakrotnie apelowała do 86-letniego ojca, by udał się na polityczną emeryturę, ten jednak twierdził, że pozostanie w polityce do końca życia.

Choć Jean-Marie Le Pen nadal jest ulubieńcem starszych członków FN, nie może on już liczyć na spore poparcie wewnętrzne. Z sondażu opublikowanego w połowie kwietnia wynika, że 67 proc. zwolenników FN jest za tym, by odszedł on z partii, a 74 proc. z nich uważa, że ugrupowaniu szkodzi jego obecność w mediach.

Według rzecznika FN Alaina Viziera poniedziałkowa decyzja nie ma wpływu na mandat Jean-Marie Le Pena w Parlamencie Europejskim.(PAP)