10 i 5 lat więzienia dla rodziców 2-letniego Szymona

Dla oskarżonych, którzy po śmierci syna porzucili jego ciało w stawie na peryferiach Cieszyna, prokurator żądał 15 lat pozbawienia wolności.

Oboje oskarżeni wzajemnie obarczali się winą. Zgodnie z aktem oskarżenia, sąd uznał, że to ojciec spowodował u Szymona śmiertelne obrażenia. Skazał go jednak nie za zabójstwo z zamiarem ewentualnym - jak chciała prokuratura - ale m.in. za nieumyślne spowodowanie śmierci. Beacie Ch. wymierzył zaś karę za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia.

Oskarżeni odpowiadali przed sądem także m.in. za wyłudzanie świadczeń rodzinnych i dodatków mieszkaniowych.

Sąd podaje ustne motywy nieprawomocnego wyroku.

Policja długo nie mogła ustalić, kim jest znalezione w stawie dziecko. Prowadzone po znalezieniu ciała śledztwo w sprawie śmierci chłopca zostało umorzone w kwietniu 2012 r. z powodu niewykrycia sprawców. Do sprawy wrócono, gdy do ośrodka pomocy społecznej w Będzinie zgłosiła się osoba, twierdząc, że od dawna nie widziała dziecka sąsiadów. Rodziców chłopca zatrzymano dopiero w czerwcu 2012 r. Śledztwo ws. śmierci dziecka prowadziła Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej.

(PAP)