Giro d'Italia: po raz drugi polska ekipa na starcie

Giro d'Italia: po raz drugi polska ekipa na starcie
fot. PAP

Poprzednio ekipa z Polkowic, wówczas pod nazwą CCC Polsat, wystąpiła w Giro d'Italia w 2003 roku. W klasyfikacji drużynowej zajęła ósme miejsce, a indywidualnie najlepszy z Polaków Dariusz Baranowski był dwunasty.

W tegorocznej edycji w barwach CCC będzie się ścigać sześciu polskich kolarzy: Sylwester Szmyd, zwycięzca etapu w Dookoła Katalonii Maciej Paterski, Łukasz Owsian, Marek Rutkiewicz, Bartłomiej Matysiak i Jarosław Marycz. Skład uzupełniają Słoweniec Grega Bole, Białorusin Branislau Samoilau i Bułgar Nikołaj Michajłow.

"Naszym głównym celem jest zwycięstwo etapowe. Maciej Paterski pokazał już w tym sezonie, że stać go na wygrywanie z najlepszymi i nie widzę powodów, czemu nie miałby powtórzyć we Włoszech sukcesu z Katalonii. Grega Bole dysponuje bardzo mocnym finiszem. Jeśli na metę wpadnie przerzedzony peleton, bez typowych sprinterów, to ma spore szanse na wysokie miejsce. Sylwester Szmyd to nasz człowiek na klasyfikację generalną" – ocenił dyrektor sportowy polskiej drużyny Piotr Wadecki.

Najbardziej doświadczonym z jego podopiecznych jest Szmyd. 37-letni bydgoszczanin brał udział w aż 11 edycjach Giro d'Italia, w czterech Tour de France i siedmiu Vuelta a Espana, co daje liczbę 22 startów w wielkich, trzytygodniowych tourach. Jest to absolutny rekord wśród polskich kolarzy, który w przyszłości będzie niezwykle trudno pobić. W każdym z tych wyścigów Szmyd startował jako pomocnik najsilniejszego w drużynie, aż w końcu, praktycznie na finiszu kariery, sam otrzymał szansę jazdy jako lider. W ten sposób zrealizuje swoje drugie marzenie sportowe.

"Marzyłem o tym, by wygrać etap pod górę w wielkim wyścigu. To marzenie ziściło się na słynnym Mont Ventoux w wyścigu Dauphine Libere (w 2009 roku - PAP). Marzy mi się także, by pojechać kiedyś w Giro d'Italia z jedynką na końcu numeru. Mam drużynę dla siebie i jadę klasyfikację generalną. Często myślę o Marzio Bruseghinie. Po wielu latach pracy dla innych pojechał w Giro jako lider, wykorzystał szansę i skończył wyścig na trzecim miejscu. Fantastyczne ukoronowanie kariery" - mówił Szmyd kilka lat temu w jednym z wywiadów dla PAP.

Przemysław Niemiec wystartuje w swoim piątym Giro d'Italia, a w sumie w dziewiątym wielkim tourze. W 2013 roku zajął w klasyfikacji generalnej Giro szóste miejsce, najwyższe w historii występów Polaków. W ubiegłorocznej edycji wyrównał to osiągnięcie Rafał Majka, który tym razem nie wystartuje.

Wyścig rozpocznie się jazdą drużynową na czas z San Lorenzo al Mare do San Remo (17,6 km). Spośród 21 etapów siedem zakończy się na szczytach lub przełęczach, a siedem to płaskie odcinki przeznaczone dla sprinterów. Najwyższym punktem, czyli "dachem wyścigu", będzie na przedostatnim odcinku przełęcz Colle delle Finestre (2178 m n.p.m) w Alpach Kotyjskich. Rywalizacja zakończy się 31 maja w Mediolanie po przejechaniu w sumie 3481 kilometrów.

W Giro nie wystartuje ubiegłoroczny zwycięzca Kolumbijczyk Nairo Quintana, który w tym sezonie celuje w Tour de France. Na liście startowej jest za to czterech zawodników, którzy mają w dorobku triumf we Włoszech: Hiszpan Alberto Contador (2008), reprezentanci gospodarzy Damiano Cunego (2004) i Ivan Basso (2006, 2010) oraz Kanadyjczyk Ryder Hesjedal (2012).

(PAP)