Komorowski w Sopocie - podsumowanie kampanii, złośliwie o konkurentach

"Zwracam się do tych z państwa, którzy szczególnie cenią sobie umiarkowanie, dialog i kompromis w życiu publicznym - jako metodę działania politycznego; którzy nie stoją i nie chcą stać na barykadach radykalizmu, którzy odrzucają dążenie do ideologicznych wojen, którzy szanują różne, często odmienne od własnej, wrażliwości innych współobywateli. Nie pozwólmy, aby radykalizm wyznaczał ton debaty publicznej w Polsce, by dzielił Polaków na lepszych i gorszych, by niszczył szansę na polityczne kompromisy" - powiedział Komorowski.

Jak ocenił, nie można pozwolić, aby kompromis był zastępowany "fundamentalistyczną zasadą stawiania tylko na swoim".

Zdaniem Komorowskiego, trzeba położyć mocniejszy akcent na to, aby "państwo było dla obywateli, a nie obywatele dla państwa". "W wielu sprawach muszą się zmienić relacje na linii obywatel-państwo, w taki sposób, aby w tej relacji, to obywatel był najważniejszy, a państwo pełniło rolę służebną. Krokiem do tej zmiany ma być zaproponowana przeze mnie nowelizacja ordynacji podatkowej, dzięki której wątpliwości podatkowe będą rozstrzygane na korzyść obywatela, a nie urzędnika" - zaznaczył prezydent.

"Jeżeli myślimy podobnie, jeśli akceptujecie państwo moją dotychczasową prezydenturę, po prostu proszę o państwa głos 10 maja. To będzie głos niesłychanie ważny. 10 maja wybierzmy zgodę i bezpieczeństwo, bądźmy tego dnia razem, bo razem wygramy te wybory" - apelował prezydent. (PAP)