Hiszpania: Katastrofa wojskowego samolotu. Są ofiary

Ogromny słup czarnego dymu widoczny na amatorskich nagraniach to dowód, który każe przypuszczać, że szanse na ocalenie z katastrofy kogokolwiek są bardzo małe. Samolot runął na ziemię zaledwie półtora kilometra od pasażerskiego lotniska pod Sewillą. Pilot zdążył zgłosić problemy techniczne, usiłował awaryjnie lądować, ale maszyna prawdopodobnie zderzyła się ze słupem wysokiego napięcia.

Na znak żałoby w całym kraju zawieszono trwającą od wczoraj kampanię przed wyborami lokalnymi. - Chcemy wyrazić nasze wyrazy współczucia rodzinom, to byli nasi współobywatele. Jesteśmy tu dla nich - powiedział Mariano Rajoy, premier Hiszpanii.

Samolot to wojskowy Airbus transportowy A400M, który jeszcze nie trafił do armii. Obok Sewilii położona jest fabryka Airbusa, a załoga to w większości jej pracownicy. W chwili katastrofy maszyna przechodziła ostatnie testy techniczne. Hiszpański rząd kupił 27 tego typu samolotów.