PKW: Wybory spokojne, choć nie obyło się bez incydentów

- Wybory przebiegają spokojnie i nie odnotowaliśmy incydentów, przez które należałoby wydłużyć głosowanie - oświadczył szef PKW, podkreślając dobrą współpracę z policją. Na podstawie danych z Komendy Głównej Policji Hermeliński poinformował, że doszło do kilku zdarzeń, które spowodowały konieczność wszczęcia postępowania przez policję.
 
- 9 maja dyrektor delegatury z Bydgoszczy zgłosił brak 4 paczek z 1700 kartami do głosowania. Karty zostały uzupełnione z zasobu rezerwy delegatury, a policja prowadzi postępowanie w kierunku ukrywania dokumentów wyborczych - za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności - poinformował szef PKW. Inny odnotowany incydent, to wymalowanie na ścianie lokalu czarną farbą nazwiska jednego z kandydatów - PKW nie ujawniła, którego.
 
Jak wynika z informacji uzyskanych od policji, niektórzy członkowie komisji wyborczych stawili się do pracy nietrzeźwi. Tak było w Suchedniowie w powiecie skarżyskim (woj. świętokrzystkie), w Płocku (woj. mazowieckie) i w Sulechowie (woj. lubuskie), gdzie jeden z członków Obwodowej Komisji Wyborczej nr 5 miał około 2,7 promila alkoholu. Nietrzeźwi zostali odsunięci od pracy w komisjach; mogą odpowiadać za wykroczenie.
 
Z kolei w Opatowie (Świętokrzyskie) policja zajęła się sprawę naruszenia ciszy wyborczej przez kierowcę fiata cinquecento, który jeździł po mieście z umieszczonymi na aucie plakatami wyborczymi z wizerunkiem jednego z kandydatów - poinformował PAP w niedzielę po południu mł. asp. Mariusz Bednarski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.
 
Jak poinformowano podczas konferencji PKW, Komisja w niedzielę wystosowała pismo do okręgowych komisji wyborczych z przypomnieniem, by bezpośrednio po sporządzeniu i podpisaniu protokołu bez zwłoki przekazywały go do PKW, by możliwe było jak najszybsze obliczenie głosów i podanie wyników głosowania.
(PAP)