Pogromcy Bazgrołów. Wałkiem i farbą walczą o ładne miasto

Krakowscy Pogromcy Bazgrołów w akcji. Farba i ręce poszły w ruch. Bohomazy na ścianach bloku znikały jak za dotknięciem magicznej różdżki... a raczej magicznego wałka. - Bardzo bym prosił, żeby potraktować nas poważnie. Jesteśmy grupa malarską. Jesteśmy grupa obywateli, która sobie powiedziała, że musimy sobie z tym poradzić - powiedział Waldemar Domański, pomysłodawca Pogromców Bazgrołów. 

Pogromcy Bazgrołów to ruch społeczny. Każdy więc może się do niego przyłączyć i zamalować wulgarne napisy na własnym osiedlu. - Trzeba dać przykład mieszkańcom, trzeba pokazać, że ludzie mogą się zmobilizować i wspólnie zamalować te bazgroły, żeby to miasto wyglądało ładnie - powiedział Aleksander.
 
Akcja już przynosi efekty. Oprócz czystych, pomalowanych budynków lokatorzy sami zaczęli się interesować wyglądem swoich domów i kiedy zauważą wandala, dzwonią. - Sprawcy mogą być ujęci, musimy jak najszybciej dotrzeć w takie miejsce. Mieszkańcy widzą co się wokół nich dzieje i właśnie od nich zależy, czy będziemy mieć czyste ściany, czy nie - powiedział Marcin Warszawski z krakowskiej straży miejskiej.
 
Tylko w tym miesiącu na gorącym uczynku złapano już dwóch mężczyzn niszczących elewacje zabytkowych kamienic. Oni już wiedzą, że z Pogromcami Bazgrołów się nie zadziera.