Zabójcy z Żychlina trafią do schroniska dla nieletnich

Prokurator podczas posiedzenia sądu zgłosił swój udział w postępowaniu i złożył wniosek o rozważenie przez sąd przekazania sprawy prokuraturze, aby nastolatkowie odpowiadali jak dorośli - wyjaśnił PAP rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania.

Sąd ma podjąć decyzję w tej sprawie po zapoznaniu się z opinią dotyczącą m.in. stopnia rozwoju nieletnich i ich właściwości osobistych. Kopania podkreślił, że do momentu ewentualnego przekazania sprawy prokuraturze, gospodarzem postępowania jest sąd i może on zlecić czynności w tej sprawie policji.

Tragiczne wydarzenia rozegrały się w nocy z piątku na sobotę w jednym z domów w Żychlinie, w którym mieszkała 67-latka ze swoim 15-letnim wnukiem. W domu nocowała także 10-letnia wnuczka kobiety, a także 16-letni kolega wnuka.

W sobotę nad ranem matka 10-latki znalazła zwłoki 67-latki z ranami kłutymi. Dziewczynka także miała rany cięte m.in. rąk i pleców. 10-latkę przewieziono śmigłowcem do szpitala; jej stan jest stabilny.

Prokurator, policjanci i eksperci kryminalistyczni przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli ślady i dowody. Po analizie uznano, że kobieta i jej wnuczka zostały zaatakowane w czasie snu, a związek ze zdarzeniem może mieć wnuk kobiety i jego kolega, który został w domu na noc.

Kilka godzin po ujawnieniu zbrodni obu odnaleziono w opuszczonej cegielni w pobliżu Żychlina. Z informacji śledczych wynika, że w czasie zatrzymania nastolatkowie byli zakrwawieni, mieli ze sobą nóż - prawdopodobne narzędzie zbrodni. Przesyłkę z nożem 15-latek otrzymał prawdopodobnie w piątek - chwalił się nim na jednym z portali społecznościowych; w ocenie śledczych może to oznaczać, że zbrodnia była zaplanowana.

Ze względu na wiek nastolatków (jeden skończył 16 lat, wnuk zamordowanej kobiety ukończy 16 lat w sierpniu) o ich zatrzymaniu w sobotę został powiadomiony sąd dla nieletnich.

"Zasadą jest, że postępowanie toczy się przed sądem dla nieletnich i sąd może zastosować środki wychowawcze i poprawcze, natomiast w określonych sytuacjach sprawa może zostać przekazana prokuratorowi, czyli sąd może podjąć decyzję, że są podstawy, aby 16-latkowie mogli odpowiadać jak dorośli" - wyjaśnił Kopania.

Dotyczy to nieletnich, którzy ukończyli 15. rok życia i są sprawcami najpoważniejszych przestępstw. Jeżeli sąd uzna, że mogą odpowiadać jak dorośli, wtedy sprawa trafi do prokuratury, która będzie prowadzić śledztwo.

"Mogą oni wtedy odpowiadać przed sądem karnym i może im zostać wymierzona kara, a nie środki wychowawczo-poprawcze. Orzeczona kara nie może przekroczyć 2/3 górnej granicy ustawowego zagrożenia za to przestępstwo" - wyjaśnił prokurator.

Za zabójstwo grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności, kara 25 lat więzienia, a nawet dożywocie.(PAP)