Merkel i Poroszenko - rozejm na Ukrainie nie jest przestrzegany

Merkel i Poroszenko - rozejm na Ukrainie nie jest przestrzegany
PAP/EPA

"Zawieszenie broni nie jest jeszcze w pełni przestrzegane" - powiedziała Merkel. Jak dodała, szczególnie w Szyrokine i w okolicach lotniska w Doniecku wciąż są wśród żołnierzy zabici i ranni.

"Nie doszliśmy jeszcze tam, dokąd chcieliśmy dojść" - oświadczyła kanclerz, odnosząc się do porozumienia z Mińska, którego głównym punktem jest rozejm między wojskami rządowymi Ukrainy a prorosyjskimi separatystami. "Musimy doprowadzić do tego, by także w tych dwóch miejscach zapanował rozejm" - podkreśliła.

Poroszenko ocenił jeszcze bardziej krytycznie sytuację we wschodniej Ukrainie. "Niestety, musimy stwierdzić, że zawieszenie broni nie jest przestrzegane" - powiedział dziennikarzom przed spotkaniem z Merkel w urzędzie kanclerskim w Berlinie. "Każdego dnia Ukraina traci swoich najlepszych synów" - dodał.

Powiedział też, że Rosja nie zwolniła do tej pory wszystkich ukraińskich jeńców wojennych. "Ciągle jeszcze ponad 30 Ukraińców znajduje się w rosyjskiej niewoli" - dodał, wymieniając m.in. lotniczkę Nadiję Sawczenko. "Rosja musi wypuścić naszych obywateli" - zaznaczył prezydent. Jego zdaniem separatyści nie wycofali też artylerii i ciężkiej broni ze strefy buforowej. "W kwestii demilitaryzacji nie widzimy postępów" - oświadczył prezydent.

Poroszenko zastrzegł, że zdaniem Kijowa "nie istnieje alternatywa dla porozumienia z Mińska". Prezydent zapewnił, że Ukraina chce rozwiązać konflikt na wschodzie kraju w sposób pokojowy.

Merkel zapewniła Poroszenkę o poparciu Berlina dla procesu pokojowego na Ukrainie i reform gospodarczych. "Ukraina zasłużyła na poparcie; Niemcy będą ją nadal popierać" - powiedziała. Za podstawę dalszych działań uznała porozumienia z Mińska. Wdrażanie porozumienia uznała za "mozolną i żmudną" pracę.

Merkel rozmawiała w niedzielę w Moskwie o sytuacji na Ukrainie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Pełnomocnik rządu Niemiec ds. kontaktów z Rosją Gernot Erler powiedział w wywiadzie dla kanału telewizyjnego "Phoenix" przed wizytą Poroszenki, że "pojawiły się wątpliwości co do tego, czy Ukraina zamierza wypełnić wszystkie 13 punktów porozumienia".

Porozumienie z Mińska zawarte zostało w połowie lutego w stolicy Białorusi w obecności Merkel i prezydenta Francji Francois Hollande'a. Przewiduje rozejm, wycofanie ciężkiego sprzętu wojskowego, odzyskanie przez Ukrainę kontroli nad własną granicą z Rosją, pomoc humanitarną dla ludności, a także przeprowadzenie zgodnie z prawem ukraińskim wyborów na terenach będących obecnie pod kontrolą prorosyjskich separatystów. Kijów zobowiązał się do zapewnienia Donbasowi większej autonomii.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)