Prezydent podpisał ustawę krajobrazową

Prezydent na konferencji prasowej tłumaczył, że celem ustawy jest "pomoc samorządom w uporządkowaniu wielu kwestii trudnych, także w zakresie reklam". Dodał, że w Warszawie jest o wiele więcej reklam niż ma np. wielka metropolia Paryża. "To samo w sobie powinno stanowić ostrzeżenie i zachętę do tego, by to zjawisko nie tyle likwidować - bo to nie wchodzi w grę - ale uporządkować w sposób istotny" - powiedział prezydent.

"Słyszałem dobre powiedzenie, że ziemię nie tyle odziedziczyliśmy po przodkach, ile pożyczyliśmy od własnych dzieci" - powiedział prezydent. Jak podkreślił, to od nas zależy, czy zostawimy naszym dzieciom ładniejszą Polskę, gminy, miasta; czy uporządkujemy "trudne, żywiołowo rozwijające się zjawisko powstawania wszędzie reklam".

Według niego ze wszystkich badań wynika, że "ogromna ilość Polaków wykazuje zainteresowanie i wrażliwość na to, czy mieszka i funkcjonuje w przestrzeni ładnej, czy brzydkiej". W jego ocenie Polska wchodzi w taki etap rozwoju, w którym "coraz większego znaczenia będą nabierały mechanizmy gwarantujące jakość życia".

Komorowski podziękował organizacjom pozarządowym, które domagały się skutecznego działania w tej kwestii oraz "same toczyły walkę, czasami bardzo trudną, o działanie na rzecz ładu przestrzennego". Dziękował też samorządowcom, m.in. prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz, za wsparcie dla tej ustawy, by "nie utraciła w wyniku różnych opinii swojego ostrego charakteru dającego rzeczywiście mocne narzędzia samorządowcom, chcącym działać na rzecz ładu przestrzennego" - podkreślił prezydent.

Zapowiedział, że "chciałby, by kolejne lata prezydentury oznaczały położenie jeszcze większego akcentu na kwestie ładu przestrzennego, estetyki, w której funkcjonujemy".

Ustawa wprowadza kary za nielegalne reklamy, które będą wynosić czterdziestokrotność opłat reklamowych ustalanych przez gminy. Ponadto ustawa daje samorządom możliwość uchwalenia lokalnego kodeksu reklamowego, w którym określone zostaną zasady sytuowania m.in. nośników reklam.

Ustawa definiuje pojęcie reklamy, szyldu, krajobrazu, krajobrazu kulturowego, krajobrazu priorytetowego. Nakłada też m.in. obowiązek sporządzania przez samorząd wojewódzki audytu krajobrazowego; mają być w nim zdefiniowane obszary krajobrazów priorytetowych. Dla tych obszarów sejmik województwa ma mieć możliwość ustalania norm dotyczących wysokości, kształtu budynków i ewentualnego stosowania materiałów miejscowych lub tradycyjnej architektury.

Ustawę o ochronie krajobrazu prezydent skierował do Sejmu latem 2013 r. Projekt w pierwotnej wersji przewidywał m.in. wprowadzenie do ustawy pojęcia "dominanty przestrzennej" w celu zaostrzenia zasad lokalizacji np. elektrowni wiatrowych, wieżowców i wszelkich innych obiektów, które byłyby uznane za "dominantę przestrzenną". Tego rodzaju obiekty miałyby powstawać - według projektu prezydenckiego - tylko w oparciu o miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, przyjmowany przez gminy. Podkomisja sejmowa, która pracowała nad ustawą, nie poparła takiego rozwiązania i zrezygnowała z wprowadzenia do ustawy nowej kategorii prawnej - "dominanty przestrzennej". Tym samym zaniechała wprowadzenia do ustawy przepisów ograniczających budowę takich obiektów.

Uchwalona przez Sejm ustawa przewidywała początkowo kary w wysokości do 5 tys. zł. W ocenie Senatu taka propozycja jednak pozbawiła ustawę "zębów", dlatego senatorowie w odpowiedzi na postulaty organizacji społecznych walczących o estetykę przestrzeni publicznej zaproponowali wyższe kary. Posłowie ostatecznie poparli tę poprawkę. (PAP)