Egipt: były prezydent Mursi skazany na śmierć

Sąd skazał również na śmierć lidera Bractwa Chairata el-Szatera i 15 innych członków tej organizacji za spiskowanie razem z zagranicznymi ugrupowaniami zbrojnymi przeciwko państwu egipskiemu - podaje agencja Reutera.

 

Decyzję sądu przekazano do zatwierdzenia wielkiemu muftiemu Egiptu, najwyższemu autorytetowi religijnemu. Jego opinia jest wymagana za każdym razem, gdy orzekana jest kara śmierci, jednak nie jest ona wiążąca. Ostateczne orzeczenie ma zostać wydane 2 czerwca.

 

Mursi i inni podsądni, w tym duchowy przywódca Bractwa Muzułmańskiego Mohammed Badi, zostali skazani za porwanie i zabicie policjanta, zaatakowanie obiektów policyjnych i ucieczkę z więzienia Waqdi al-Natrun podczas rewolty skierowanej przeciwko ówczesnemu prezydentowi Hosniemu Mubarakowi. Z więzienia uciekło wówczas około 20 tysięcy osadzonych, w tym Mursi.

 

Były prezydent może odwołać się od wyroku, chociaż - jak to ujął Mursi w sali rozpraw - uważa on sąd za nielegalny. Mursi podkreślił, że wszystkie działania podejmowane przeciwko niemu są elementem zamachu stanu dokonanego w 2013 r. przez ówczesnego generała i obecnego prezydenta Abd el-Fataha es-Sisiego.

 

Sobotnie decyzje sądu natychmiast potępił wysokiej rangi przedstawiciel Bractwa Amr Darrag, były minister za rządów Mursiego. Wezwał społeczność międzynarodową do podjęcia działań. "To jest wyrok polityczny. Stanowi on zbrodnię zabójstwa, która ma zostać wkrótce popełniona i której powinna zapobiec społeczność międzynarodowa" - powiedział Reuterowi w Stambule Darrag, współzałożyciel rozwiązanej przez sąd w sierpniu 2014 r. Partii Wolności i Sprawiedliwości, politycznego skrzydła Bractwa Muzułmańskiego. Bractwo w grudniu 2013 r. zostało uznane przez wojskowe władze Egiptu za organizację terrorystyczną.

 

Wyłoniony w pierwszych demokratycznych wyborach w historii Egiptu Mursi rządził w latach 2012-2013. Został obalony przez armię w lipcu 2013 r. w następstwie masowych protestów przeciw jego władzy. Od tego czasu do więzień trafiły tysiące członków Bractwa.

 

Obecne władze Egiptu są oskarżane o wykorzystywanie sądownictwa do represjonowania przeciwników politycznych. W zbiorowych procesach, krytykowanych przez społeczność międzynarodową, na śmierć skazano setki zwolenników Mursiego, a 15 tys. osób trafiło do więzień.

 

W połowie kwietnia br. w innym procesie sąd skazał Mursiego oraz 12 liderów i stronników Bractwa na 20 lat więzienia za sprowokowanie aktów przemocy, które doprowadziły do śmierci ludzi podczas demonstracji opozycji w grudniu 2012 r. Według oficjalnych danych ówczesnych władz zginęło 10, a obrażeń doznało 700 osób. W tej sprawie Mursi nie będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie.

 

W jeszcze jednym procesie, który toczy się przed sądem w Kairze, Mursi jest sądzony za zdradę stanu.

 

(PAP)