Turcja i Amnesty International krytykują wyrok śmierci dla byłego prezydenta Egiptu

Turcja i Amnesty International krytykują wyrok śmierci dla byłego prezydenta Egiptu
fot. PAP/EPA

Erdogan zarzucił Zachodowi hipokryzję, ponieważ, jak to ujął - "gdy oni znoszą (u siebie) karę śmierci, przyglądają się kolejnym wyrokom śmierci w Egipcie i nic z tym nie robią". 

Wyrok śmierci dla Mursiego Erdogan skomentował też słowami, że Kair "powraca do czasów starożytnego Egiptu". Przypomniał, że Mursi został wybrany w wyborach prezydenckich w 2012 r. głosami 52 proc. wyborców. 

Rząd Erdogana w czasach, gdy był on premierem Turcji, wspierał Mursiego po tym, jak ten wywodzący się z Bractwa Muzułmańskiego polityk objął władzę w Egipcie. Konserwatywna, o korzeniach islamskich partia Erdogana, Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) miała nadzieję, że Mursi pomoże Turcji w ożywieniu jej wpływów w regionie. 

Ankara stanowczo potępiła obalenie Mursiego przez armię egipską w 2013 roku. 

Organizacja obrony praw człowieka Amnesty International (AI) nazwała wyrok śmierci dla Mursiego "farsą opartą na nieważnych procedurach". Zażądała zwolnienia Mursiego lub jego ponownego procesu przed sądem cywilnym. 

Sąd w Kairze skazał w sobotę na śmierć Mursiego i ponad stu członków Bractwa Muzułmańskiego w związku ze zorganizowaniem w 2011 roku ucieczki z więzienia Waqdi al-Natrun. Decyzję sądu przekazano do zatwierdzenia wielkiemu muftiemu Egiptu, najwyższemu autorytetowi religijnemu. Jego opinia jest wymagana za każdym razem, gdy orzekana jest kara śmierci, jednak nie jest ona wiążąca. Ostateczne orzeczenie ma zostać wydane 2 czerwca. 

Wyłoniony w pierwszych demokratycznych wyborach w historii Egiptu Mursi rządził w latach 2012-2013. Został obalony przez armię w lipcu 2013 r. w następstwie masowych protestów przeciw jego władzy. Od tego czasu do więzień trafiły tysiące członków Bractwa Muzułmańskiego, a setki zwolenników Bractwa skazano na śmierć. 

(PAP)