Wojskowy dron za 100 tys. zł przepadł bez śladu

Maszyna zaginęła podczas treningu na poligonie w Nadarzycach w Wielkopolsce. Wojskowi podkreślają, że udało się im ustalić kierunek, w którym poszybował dron. Maszyna miała najprawdopodobniej awarię systemu napędowego.
 
 
Podobna sytuacja miała miejsce rok temu, kiedy bezzałogowiec zaginął podczas prób na poligonie w okolicach Torunia. Wtedy dron został odnaleziony ok. 25 km od miejsca ćwiczeń przez jednego z żołnierzy. Drona, który kilka dni temu odleciał w nieznane, poszukuje około dwudziestu funkcjonariuszy kontrwywiadu. Wojsko ma kilkanaście samolotów bezzałogowych. Każdy wart jest ponad 100 tysięcy złotych.