Burundi: po nieudanym puczu prezydent zwolnił trzech ministrów

Burundi: po nieudanym puczu prezydent zwolnił trzech ministrów
EPA/AJAX NZEYIMANA

Zdymisjonowani zostali: minister obrony Pontien Gaciyubenge, szef dyplomacji Laurent Kavakure oraz minister handlu Marie Nizigiyimana - przekazał rzecznik Gervais Abayeho, cytowany przez agencję AP.

Na czele resortu obrony po raz pierwszy od ok. 50 lat stanie cywil, Emmanuel Ntahonvukiye - były sędzia burundyjskiego sądu antykorupcyjnego i - jak podkreśla biuro prezydenta - człowiek apolityczny.

Ministerstwem spraw zagranicznych pokieruje Alain Aime Nyamitwe, dotychczas ambasador Burundi przy Unii Afrykańskiej. Nowym ministrem handlu została Irina Inantore.

"Na mocy swych konstytucyjnych uprawnień prezydent republiki może dokonywać zmian w ekipie rządzącej. Doszedł do wniosku, że nadszedł czas (na ich przeprowadzenie)" - podkreślił Abayeho.

Nie potwierdził ani nie zaprzeczył, że dymisje są powiązane z ostatnimi wydarzeniami w kraju. "Ministrowie są monitorowani codziennie, a prezydent dokonuje ich wymiany, gdy uzna, że jest to konieczne" - dodał.

Rekonstrukcja rządu nastąpiła w czasie, gdy Burundi od blisko miesiąca pogrążone jest w poważnym kryzysie politycznym. Kryzys rozpoczął się pod koniec kwietnia od społecznych protestów, brutalnie tłumionych przez siły porządkowe, po decyzji prezydenta, który wbrew konstytucji postanowił po raz trzeci ubiegać się o ten urząd.

W połowie ubiegłego tygodnia rozbita została grupa oficerów wojskowych stojących na czele puczu, ale trwają poszukiwania jego przywódcy, generała Godefroida Niyombare. Po porażce przewrotu na ulice powrócili uczestnicy antyprezydenckich protestów.

Według wysokiej rangi przedstawiciela partii rządzącej resort obrony "padł ofiarą sposobu, w jaki poradził sobie z manifestacjami, i rozkazów, jakie wówczas wydał, a które wydawały się sprzeczne z rozkazami prezydenta".

(PAP)