Nowe przepisy dot. kierowców - zatrzymano 63 prawa jazdy

Nowe przepisy dot. kierowców - zatrzymano 63 prawa jazdy
PAP/Darek Delmanowicz

Już w niedzielę policjanci prowadzili w całym kraju akcję "Prędkość". Jej celem było m.in. kontrolowanie prędkości i trzeźwości kierowców, ze szczególnym nastawieniem na teren zabudowany. Ta akcja jest kontynuowana także w poniedziałek.

 

"W niedzielę jeszcze upominaliśmy, karaliśmy mandatami i przypominaliśmy o wchodzących od dzisiaj nowych przepisach. Od północy policjanci mają nowe narzędzie do karania kierowców, którzy jeżdżą brawurowo (...). W sumie, od północy do teraz, zatrzymaliśmy prawa jazdy już 63 osobom; dostały one też mandaty" - powiedział PAP rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski. Jak dodał ci, którzy stracili prawo jazdy, dostają pokwitowanie, umożliwiające im jazdę jeszcze przez 24 godziny - tak by dojechali do celu.

 

"Jazda o ponad 50 km/h (ponad dozwoloną prędkość - PAP) w terenie zabudowanym jest szalenie niebezpieczna, wiele osób nie uświadamia sobie, że prędkość dozwoloną w terenie zabudowanym ustalono, biorąc pod uwagę m.in. bezpieczeństwo pieszego. 1/3 osób, które giną na drogach, to są właśnie piesi" - dodał Sokołowski.

 

Zaznaczył, że nowe przepisy dotyczą "wszystkich osób, także tych, których prędkość zostanie zarejestrowana fotoradarami Inspekcji Transportu Drogowego lub Straży Miejskiej, a także osób, które mają immunitety krajowe". "W przypadku tej grupy osób prawo jazdy przekazywane jest do starosty, a my występujemy także o uchylenie immunitetu wobec osoby, która go ma" - dodał Sokołowski.

 

Zaznaczył równocześnie, że podobne rozwiązania stosowane są w innych krajach europejskich. "Takie rozwiązania stosowane są z powodzeniem, te kraje są o wiele bezpieczniejsze, jeśli chodzi o drogi, niż Polska. Niestety, nasz kraj nadal zajmuje wysokie miejsce w rankingach krajów, w których ginie najwięcej osób na drogach" - powiedział rzecznik. "Zależy nam na tym, aby taka osoba, która jeździ zbyt szybko, ryzykuje życie i swoje, i innych przekonała się, jak to jest żyć przez trzy miesiące bez prawa jazdy, być może to wpłynie na jej styl jazdy" - dodał.

 

Z danych KGP wynika, że najwięcej praw jazdy, zgodnie z nowymi przepisami dot. prędkości, zatrzymano w Poznaniu - 11. W Katowicach, Krakowie i Kielcach po sześć osób straciło ten dokument; z kolei warszawscy policjanci zatrzymali "za prędkość" cztery prawa jazdy, w tym trzy w nocy. Przekroczenia prędkości kształtowały się na poziomie od ponad 50 do ponad 70 km/h.

 

Także na Podkarpaciu od północy do południa w poniedziałek kierowcom zatrzymano trzy prawa jazdy. Dodatkowo zostali ukarani mandatami od 400 do 500 zł oraz 10 punktami karnymi. Z kolei w Olsztynie prawo jazdy stracił 20-letni mężczyzna. Przekroczył prędkość o 53 km/h i dostał mandat w wysokości 800 zł.

 

Zgodnie z nowymi przepisami, prawo jazdy straci się też za zbyt dużą liczbę przewożonych w aucie osób. W praktyce, policjant w czasie kontroli drogowej, po stwierdzeniu np. przekroczenia prędkości, zatrzymuje kierowcy prawo jazdy i przesyła je do właściwego starosty, który - wydając decyzję administracyjną - formalnie zatrzyma dokument. Za pierwszym razem zatrzymanie prawa jazdy następuje na 3 miesiące. Jeśli mimo to kierowca dalej będzie prowadzić auto bez uprawnień i zostanie zatrzymany, ten okres przedłuży się do sześciu miesięcy; kolejna "wpadka" bez prawa jazdy zakończy się cofnięciem uprawnień i koniecznością ponownego zdawania egzaminu.

 

Zgodnie z przepisami starosta może wydać decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy nie tylko w sytuacji, kiedy dokument został fizycznie zatrzymany przez policjanta. Podmioty uprawnione do kontroli ruchu drogowego mogą poinformować starostę o każdym ujawnionym przypadku dopuszczenia się jednego z powyższych czynów (także w przypadku np. fotoradarów). Na podstawie takich informacji starosta wyda decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy pod rygorem natychmiastowej wykonalności oraz zobowiąże kierowcę do zwrotu prawa jazdy. Od jego decyzji będzie się można odwołać do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

 

Kolejne istotne zmiany dotyczą pijanych kierowców (powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi). Wydłużono m.in. okres, na jaki orzekany jest środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów z 10 do 15 lat; przy czym minimalny okres, na jaki zakaz ten będzie orzekany, określono na poziomie 3 lat.

 

Pijani kierowcy będą musieli liczyć się z dolegliwymi konsekwencjami finansowymi. Niezależnie od orzeczonej kary, sąd będzie obligatoryjnie orzekał świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5 tys. złotych, w przypadku osoby po raz pierwszy dopuszczającej się tego czynu oraz nie mniejszej niż 10 tys. złotych, gdy osoba po raz kolejny kierowała pojazdem w stanie nietrzeźwości. W sprawach dot. wypadków drogowych spowodowanych przez nietrzeźwych kierujących, sąd będzie obligatoryjnie orzekał nawiązkę na rzecz poszkodowanych lub ich bliskich, w wysokości nie mniejszej niż 10 tys. złotych.

 

Wprowadzone zostały także blokady alkoholowe dla tych osób, które zostały skazane za jazdę po pijanemu i mają orzeczony zakaz prowadzenia pojazdu. W takiej sytuacji, po upływie połowy okresu zakazu prowadzenia auta (w przypadku zakazów dożywotnich - 10 lat), sąd będzie mógł zezwolić kierowcy na prowadzenia samochodu wyposażonego w blokadę alkoholową.

 

Taka decyzja sądu znajdzie odzwierciedlenie na prawie jazdy skazanej osoby. Znajdzie się na nim specjalny kod, tak by policjanci podczas kontroli wiedzieli, że kierowca nie może prowadzić auta bez alkolocka. Dodatkowo taki kierowca zobowiązany będzie do posiadania przy sobie dwóch dodatkowych dokumentów: zaświadczenia dot. przeglądu technicznego pojazdu wyposażonego w blokadę i zaświadczenia o obowiązkowej (wykonywanej co 12 miesięcy - PAP) kalibracji alkolocka. Niewypełnienie tych wymogów będzie skutkować utratą prawa jazdy.

 

Od północy obowiązuje też nowa przesłankę do cofnięcia przez starostę uprawnienia do kierowania pojazdami dla tzw. "młodych kierowców". Prawo jazdy zostanie im zatrzymane, jeśli w okresie 2 lat od dnia jego wydania dopuszczą się jednego przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji (np. spowodują wypadek drogowy - PAP) lub trzech wykroczeń (np. przekroczą prędkość o więcej niż 30 km/h - PAP). Rozwiązanie to będzie obowiązywało do dnia 3 stycznia 2016 r. Osoby, o których mowa, będą docelowo objęte nadzorem w ramach okresu próbnego przewidzianego w ustawie o kierujących pojazdami, mającego wejść w życie z dniem 4 stycznia 2016 r.

 

(PAP)