Ukraina chce tarczy antyrakietowej, Kreml protestuje

Miała powstać w Polsce, ale może stanie na Ukrainie. Znów głośno o rozmieszczeniu amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Nasi wschodni sąsiedzi nie wykluczają rozmieszczenia elementów tarczy na swoim terytorium. Tylko tak Kijów może obronić się przed zagrożeniem ze strony Rosji. A zagrożenie z dnia na dzień jest coraz poważniejsze. Rosja planuje rozmieścić na anektowanym Krymie nowe systemy rakietowe, wyposażone w głowice jądrowe. Przynajmniej tak twierdzi Kijów
 
Na protest ze strony Moskwy nie trzeba było czekać. Kilka godzin po informacji z Kijowa było już oficjalne stanowisko Kremla. - Stany Zjednoczone ingerują w sprawy Ukrainy już od dłuższego czasu. Nie zawsze to robią w sposób konstruktywny - powiedział Siergiej Ławrow.
 
Dlatego Kreml zamierza podjąć kroki gwarantujące Rosji bezpieczeństwo. O co dokładnie chodzi to pozostało tajemnicą. W tym samym czasie Władimir Putin przypomniał Ukrainie o spłacie długu w wysokości 30-stu miliardów dolarów. Kijów pieniądze musi oddać w ciągu 4 lat. Prezydent przypomniał, że to ze względu na prośbę międzynarodowego funduszu walutowego Rosja nie wyciągnęła jeszcze ręki po pieniądze.