Ukraina: na wschodzi znów giną ludzie

Ukraina: na wschodzi znów giną ludzie
fot. PAP/EPA
W ostrzale artyleryjskim prawie 35-tysięcznego miasta Awdijiwka zginęła także jedna osoba cywilna, a dwie zostały ranne. Są to pracownicy kombinatu koksochemicznego należącego do grupy Metinwest, której głównym udziałowcem jest jeden z najbogatszych Ukraińców, Rinat Achmetow.
 
Awdijiwka położona jest ok. 20 kilometrów na północ od Doniecka. Przedstawiciel ukraińskiej armii Andrij Łysenko poinformował na piątkowej konferencji prasowej, że sytuacja w okolicach tego miasta jest bardzo napięta. - Wczoraj (w czwartek) po południu nasiliły się działania bojowe na przedmieściach Doniecka. Przeciwnik prowadzi niezwykle intensywny ogień artyleryjski, używa moździerzy i czołgów. Terroryści z (proklamowanej przez separatystów) Donieckiej Republiki Ludowej prócz atakowania pozycji sił operacji antyterrorystycznej ostrzeliwali z dział kalibru 122 mm dzielnice mieszkalne Awdijiwki, Opytne i Wodiane, wskutek czego ucierpiały osoby cywilne – mówił o pracownikach Metinwestu.
 
Władze ukraińskie operacją terrorystyczną nazywają działania prowadzone przez armię na wschodzie kraju przeciw separatystom. Łysenko podał, że na południu obwodu donieckiego, nad Morzem Azowskim, trudna sytuacja utrzymuje się w okolicach wsi Szyrokyne, niedaleko Mariupola. Przeciwnik używa tam przeciwko ukraińskiej armii broni strzeleckiej i 122-milimetrowych dział.
 
Zgodnie z zawartymi w lutym tzw. mińskimi porozumieniami pokojowymi na wschodniej Ukrainie powinno obowiązywać zawieszenie broni. Ustalenia te nie są jednak realizowane.
(PAP)