Liga niemiecka - gole Lewandowskiego i Peszki, spadek Paderborn i Freiburga

Mistrzostwo Niemiec już wcześniej, po raz 25. w historii, zapewnił sobie Bayern. Wicemistrzem został, po remisie w Kolonii 2:2, zespół VfL Wolfsburg. W Lidze Mistrzów zagra też trzecia Borussia Moenchengladbach, a udział w kwalifikacjach czeka Bayer Leverkusen.

Przed ostatnią kolejką niejasne było, kto opuści Bundesligę. Los ten spotkał beniaminka SC Paderborn, który praktycznie w bezpośrednim pojedynku o utrzymanie uległ na własnym stadionie VfB Stuttgart 1:2, oraz SC Freiburg (1:2 z Hannoverem 96, Artur Sobiech poza kadrą).

Paderborn świetnie zaczął sezon, ale w miarę upływu czasu spisywał się coraz gorzej. O jego spadku i jednocześnie przedłużeniu pobytu w ekstraklasie rywali ze Stuttgartu zdecydowało trafienie Daniela Ginczeka w 72. minucie.

W barażu o utrzymanie powalczy, podobnie jak przed rokiem, ekipa Hamburgera SV, która pokonała na własnym stadionie Schalke 04 Gelsenkirchen 2:0. To jedyny klub, który nigdy nie opuścił istniejącej od 1963 roku Bundesligi. Na stadionie w Hamburgu zegar odmierza czas, od jakiego drużyna HSV występuje w najwyższej klasie - gdy sędzia w sobotę gwizdnął po raz ostatni wskazywał 51 lat 272 dni i 17 minut.

Lewandowski, który grał do 73. minuty, strzelił bramkę z rzutu karnego w 25. minucie. Ubiegłoroczny król strzelców, jeszcze w barwach Borussii Dortmund, tym razem musiał się zadowolić drugą pozycję w klasyfikacji snajperów, którą podzielił z klubowym kolegą Arjenem Robbenem. Holender jednak ze względu na kłopoty zdrowotne zagrał tylko w 21 spotkaniach, a Polak - 31. Najlepszy okazał się Alexander Meier z Eintrachtu Frankfurt z 19 golami, który również końcówkę sezonu opuścił z powodu kontuzji, a swój dorobek wypracował w 26 występach.

Polski napastnik, który po raz kolejny w sobotę zagrał w ochronnej masce ze względu na niedawne złamanie nosa, w ciągu pięciu sezonów wystąpił w 131 spotkaniach Bundesligi i zdobył w nich 74 bramki oraz zaliczył 31 asyst.

Drugiego gola dla gospodarzy zdobył w Monachium, po podaniu "Lewego", Bastian Schweinsteiger, który w sobotę po raz 500. założył w oficjalnym meczu koszulkę Bayernu. Na listę strzelców wpisał się po raz 48.

Na pierwszą bramkę w sezonie do ostatniej kolejki czekał Peszko, który w meczu z "Wilkami" pojawił się na boisku od początku drugiej połowy. Niektóre źródła zapisały bramkę jako samobójcze trafienie Robina Knoche, ale niemieckie media, w tym oficjalna strona internetowa rozgrywek, jako strzelca prezentowały Polaka.

Od 70. minuty zagrał Adam Matuszczyk, który odchodzi do Eintrachtu Brunszwik. Trzeci z polskiej "kolonii" Paweł Olkowski leczy kontuzję.

Zwycięstwem nad Werderem Brema 3:2 z kibicami w Dortmundzie pożegnał się Juergen Klopp, który po sezonie zakończy pracę w Borussii. Po raz ostatni poprowadzi ją za tydzień w finale Pucharu Niemiec z VfL Wolfsburg. W lidze ekipa BVB zajęła siódme miejsce i zapewniła sobie udział w kwalifikacjach Ligi Europejskiej. Jeśli triumfuje w pucharze - trafi od razu do fazy grupowej. W kadrze meczowej znalazł się leczący od dłuższego czasu uraz Łukasz Piszczek, a zabrakło kontuzjowanego Jakuba Błaszczykowskiego.

W zakończonym w sobotę sezonie 306 spotkań niemieckiej ekstraklasy oglądało łącznie 13 317 855 kibiców, co daje najwyższą w historii średnią 43 522 na mecz.

(PAP)