Rosja pogodziła się z utratą Mistrali

Rosja pogodziła się z utratą Mistrali
PAP/EPA

Rosja ostatecznie zrezygnowała z zakupu okrętów desantowych typu Mistral i obecnie strony omawiają tylko jedną kwestię - wysokość odszkodowania, jakie powinna otrzymać Rosja - przekazał we wtorek dziennikarzom Boczkariew.

Sprzedaż mistrali została zablokowana przez prezydenta Francois Hollande'a w reakcji na agresywne działania Rosji w kryzysie wokół Ukrainy.

W połowie maja rosyjski dziennik "Kommiersant" informował, że Rosja i Francja spierają się o warunki zerwania kontraktu na mistrale. W tym samym czasie francuski tygodnik "Le Point" pisał, że niezrealizowany kontrakt może przynieść Francji straty wynoszące kilka miliardów euro.

 

Francja wg "Kommiersanta" zaproponowała zwrócenie Rosji 785 mln euro. Przy czym uzależniła to od otrzymania od rządu Rosji pisemnej zgody na sprzedaż okrętów dowolnej stronie trzeciej bez żadnych zastrzeżeń. Moskwa się na to nie zgodziła, a swoje koszty związane z zerwaniem kontraktu oszacowała na 1,17 mld euro. Zaznaczyła przy tym, że nie wyda zgody na reeksport mistrali, dopóki pieniądze nie znajdą się na jej rachunku bankowym.

 

Przedstawiciel parlamentarnej komisji ds. przemysłowych Władimir Gutieniew uznał we wtorek za "całkowicie słuszną" decyzję Rosji o ostatecznej rezygnacji z mistrali. "Nie ma tu niczego osobistego, tylko czysty interes" - powiedział deputowany Gutieniew agencji TASS. Jego zdaniem jedynie sprawy gospodarcze powinny być priorytetowe.

Wyraził też przekonanie, że rosyjska korporacja stoczniowa jest w stanie zbudować jednostki przewyższające mistrale pod względem wszystkich parametrów technicznych.

 

Okręt typu Mistral ma blisko 24 tys. ton wyporności. W rejsach transoceanicznych może transportować 40 czołgów, 450 żołnierzy i 16 ciężkich śmigłowców. Pierwszy mistral - "Władywostok" - miał zostać dostarczony Rosji w połowie listopada 2014 roku w ramach kontraktu o wartości 1,2 mld euro podpisanego w czerwcu 2011 roku przez rosyjską państwową agencję ds. eksportu i importu broni (Rosoboroneksport) oraz francuską stocznię DCNS.(PAP)