Kto utworzy koalicję po wyborach? Kolejka chętnych do rządzenia z PiS

Posiedzenie klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej z udziałem odchodzącego prezydenta miało być pokazem jedności. Miało pokazać, że rządząca partia nadal wierzy w jesienne zwycięstwo. Miało. - Można powiedzieć, że PiS ma samych koalicjantów. Mogę złożyć PiS-owi gratulacje. Jeszcze takiej sytuacji nie było, że partia ma samych koalicjantów - powiedział Stefan Niesiołowski z Platformy Obywatelskiej.

 
Gdyby wyniki październikowych wyborów były zbliżone do najnowszych sondaży, to najsilniejszym potencjalnym koalicjantem PiS-u byłby Ruch Obywatelski Pawła Kukiza. W tym badaniu może liczyć na prawie tyle samo głosów co PO. Jeśli poparcie dla Kukiza będzie dalej rosło, to partia Kaczyńskiego z Ruchem Obywatelskim mogliby na przykład zmienić Konstytucję. Ale PiS ma inne plany. - Cel, który sobie stawiamy jest niezmienny. To rządy samodzielne - zdradził Mariusz Błaszczak z PiS.
 
Tyle, że do tej pory tego celu nie udało się zrealizować żadnej partii. Dlatego PiS mimo wszystko dopuszcza możliwość współpracy z Kukizem. - Myślę, że sprawy zagraniczne. Jest bardzo kompetentnym człowiekiem. Zna stolice wszystkich państw - odpowiedział Stefan Niesiołowski na pytanie reportera Superstacji, jaką tekę dla wicepremiera Kukiza by widział. - Skoro głównym planem pana Kukiza są jednomandatowe okręgi wyborcze, a PiS się jasno temu sprzeciwia, to byłaby to księżycowa koalicja - powiedział Jakub Rutnicki z PO. Sojuszem z Ligą Polskich Rodzin i Samoobroną prezes PiS pokazał jednak, że jest gotowy na wszystko. Politycy SLD udali się pod siedzibę PiS-u, aby skierować apel do prezydenta elekta. Partie połączyła niechęć do Jednomandatowych Okręgowych Wyborczych. - Niech Pan wycofa referendum. Jest ono niepotrzebne. Potrzebne jest referendum o systemie emerytalnym, to ludzi interesuje - mówił Dariusz Joński z SLD.
 
 
Wincenty Elsner z SLD zapewniał, że: ta konferencja pod siedzibą nie miała pokazać, że lewica, a w szczególności SLD, puka do PiS-u. Jeśli ten egzotyczny Sojusz nie wypali, to jest polityk, który od lat wyobraża sobie porozumienie z Kaczyńskim. - Dla nas jedyna koalicja realna to może być z PiS-em - przyznał Janusz Korwin-Mikke.
 
Gdyby Jarosław Kaczyński wolał bardziej przewidywalnego partnera, to mógłby postawić na Polskie Stronnictwo Ludowe. Szef tej partii ostatnio pozwalał sobie na takie słowa krytyki pod adresem Bronisława Komorowskiego. Ze zmianą koalicjanta są nawet pogodzeni posłowie Ludowców, którzy zaczynali karierę w Ruchu Palikota. - To wyborcy zdecydują - powiedział Tomasz Makowski, zapytano o koalicję PSL-PiS.
 
W wyborach prezydenckich wyborcy PSL wybrali Dudę. A to oznacza jedno. Im bliżej października, tym Ludowcom będzie bliżej do PiS-u. A to koszmar dla Platformy. Tej samej Platformy, która jeszcze niedawno mówiła, że PiS nie ma zdolności koalicyjnej.