Korupcja w FIFA - Blatter nie rezygnuje ze startu w wyborach

Kilkaset osób protestowało przeciwko korupcji w Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej po tym, jak pod zarzutami korupcji aresztowano grupę wysokich rangą działaczy władz światowego futbolu. Demonstranci żądają dymisji rządzącego od 18 lat federacją Seppa Blattera. - Sepp Blatter musi odejść. Rządził organizacją, którą przeżarła korupcja. nikt nie pociągnął go do odpowiedzialności. Dowiedzieliśmy się również, że FIFA jest zbyt skorumpowana, by dbać o prawa człowieka i dlatego przyznała organizację Pucharu Świata Katarowi - powiedziała Alaphia Zoyab, organizatorka protestu.

 
Prezydent Fifa ani myśli jednak ustępować. - Na pewno zgodzicie się ze mną, że to trudny czas dla FIFA. Te wydarzenia rzucają cień na światowy football. działania niektórych osób przynoszą wstyd piłce nożnej i to wymaga zmian. nie pozwolimy, by reputacja futbolu wylądowała w błocie - powiedział Blatter.
 
Dymisji żądają zawodnicy, trenerzy i sponsorzy, jak również prezydent UEFA Michel Platini. Francuz zaapelował do Blattera, by ten ustąpił ze stanowiska, usłyszał jednak odmowę. Na konferencji skomentował to słowami, że stan federacji przyprawia go o problemy z żołądkiem. - Dla mnie - człowieka który lubi FIFĘ, który podziwia jej historię i śledzi jej działania od kilkunastu lat to obraźliwe. Jestem zdegustowany i mam tego dość - powiedział Michel Platini, prezydent UEFA.
 
Ale nawet tak mocny głos przeciwko Blatterowi nie doprowadzi do odwołania skompromitowanego prezydenta. Jak twierdzą władze, 79-letni prezydent jest poza podejrzeniami. Jego rywalem w wyborach jest jordański książę Ali bin Al-Hussein.