Duma, honor, szacunek. Dzień weterana 2015

Wyjazd na misję dla każdego z nich wiązał się z ryzykiem. Jak sami mówią, ten kto się nie boi jest głupi. Ale dla wielu to była szansa na dobry zarobek, nowe doświadczenia, a dla niektórych wręcz obowiązek. VI zmiana wyjechała z kraju w październiku 2009 roku. Razem z nimi Łukasz Cisło. Swoją misję pełnił wzorowo, dzisiaj ciężko mu powiedzieć ilu kolegów uratował, ale rozglądając się wokół siebie na takich uroczystościach wciąż poznaje znajome twarze.

 

Jako ratownik nie przypuszczał, że sam będzie potrzebował pomocy, ale przyszedł dzień, w którym rutynowy patrol nieomal skończył się dla niego tragicznie. Nagle to on potrzebował natychmiastowej ewakuacji. Z pozoru błahy wypadek kosztował go wiele miesięcy rehabilitacji i potwornego stresu. 

 

Największym bólem było to, że musiał odejść ze służby. Przeniesiony do rezerwy wspiera działania na rzecz weteranów. Takich jak on jest w Polsce ponad sześciuset, ale z każdym rokiem pojawiają się nowe wnioski o wydanie karty weterana.