LM piłkarzy ręcznych: Vive Tauron Kielce na trzecim miejscu

LM piłkarzy ręcznych: Vive Tauron Kielce na trzecim miejscu
EPA/MARIUS BECKER

 

Vive: Sławomir Szmal– Piotr Grabarczyk, Michał Jurecki 2, Grzegorz Tkaczyk, Tobias Reichmann 3, Piotr Chrapkowski 1, Karol Bielecki 9, Mateusz Jachlewski 1, Manuel Strlek 2, Krzysztof Lijewski 5, Denis Buntic 4, Tomasz Rosiński, Ivan Cupic 1.

 

Andreas Palicka, Kim Sonne-Hansen – Domagoj Duvniak 4, Henrik Lundstorm 2, Rene Toft Hansen 1, Christian Sprenger 2, Steffen Weinhold 2, Patrick Wiencek 2, Niclas Ekberg, Rasmus Lauge 4, Joan Canellas, Rune Dahmke 2, Aron Palmarsson 2, Marko Vujin 5.

 

Kary: Vive – 6 min., THW – 10 min.

 

Czerwona kartka: Vive - Piotr Chrapkowski (56.-faul); THW - Domagoj Duvnjak (40.-z gradacji kar)

 

Sędziowie: Michael Johansson, Jasmin Kliko (Szwecja) Widzów: ok 20 000.

 

Podobnie jak dwa lata temu również i tym razem piłkarze ręczni Vive Tauronu Kielce po porażce z FC Barceloną musieli zmierzyć się z THW Kiel w meczu o trzecie miejsce. I tak samo jak w 2013 roku pokonali niemiecki zespół zapewniając sobie miejsce na podium Ligi Mistrzów.

 

Na początku meczu kielczanie nie wystrzegli się błędów i łatwych strat. W ich wyniku w 9. minucie przegrywali dwoma trafieniami (2:4). Wtedy jednak gubić zaczęli się także zawodnicy THW Kiel. Dzięki lepszej grze w obronie i kilku ładnych akcjach Szmala w bramce w 14. min. mistrzom Polski udało się dogonić rywala (5:5). Cztery minuty później po ładnym rzucie ze skrzydła Strleka wyszli na prowadzenie. (6:5).

 

Żółto-biało-niebieskim udało się maksymalnie odejść na dwa trafienia, jednak na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy znów wyrównali kilończycy (9:9). Od tego momentu do syreny kończącej pierwszą odsłonę meczu wynik oscylował wokół remisu. Do szatni zawodnicy zeszli przy stanie 12:12.

 

W drugiej połowie spotkanie miało jeszcze bardziej zacięty charakter. Początkowa dwubramkowa przewaga THW Kiel z 32. min. (14:12) w ciągu minuty została zniwelowana przez Bieleckiego i Reichmanna (14:14). Przez kolejnych 10 minut kielczanie dominowali uciekając rywalom maksymalnie na dwa trafienia (18:16 w 40. min.).

 

THW dogoniło mistrzów Polski w 45. min. (20:20) i od tej chwili znów walka o trzecie miejsce mocno się wyrównała. W obu zespołach w tej części meczu najmocniejszymi punktami byli bramkarze - Sławomir Szmal, który obronił w 48. minucie karnego i Andreas Palicka, doskonale radzący sobie z mocnymi rzutami Jureckiego.

 

Chwilę później przyspieszyli znów kielczanie, fundując swoim kibicom fantastyczne 10 minut. W 55. min. prowadzili już czterema bramkami (26:22). Kilończycy, którzy nie mieli nic do stracenia, ruszyli do ataku, ale nie byli już w stanie odrobić przewagi mistrzów Polski. Ostatecznie trzecie miejsce zdobyło Vive, wygrywając z niemieckim klubem 28:26.

 

Spotkanie z THW Kiel było ostatnim meczem Vive w sezonie 2014/15 i ostatnim dla trzech zawodników w żółto-biało-niebieskich barwach. Z klubem żegnają się Tomasz Rosiński, Piotr Grabarczyk i Chorwat Zeljko Musa.

 

(PAP)