"Pomnik powinien stanąć na Krakowskim Przedmieściu". Decyzja Dudy podzieli Polaków?

Andrzej Duda chce upamiętnić ofiary katastrofy smoleńskiej. W wywiadzie prezydent elekt przedstawił pomysł na to gdzie powinien stanąć pomnik. - Zawsze mówiłem, że pomnik powinien stanąć przy Krakowskim Przedmieściu, tam gdzie zbierały się tysiące ludzi (...). Będziemy na spokojnie rozmawiali, być może będzie trzeba rozpisać konkurs, przecież nie będę sam decydował. Ale podejmę w tej sprawie działania, bo uważam, że ten pomnik powinien wreszcie stanąć i to w godnym miejscu - mówił w pierwszym wywiadzie prezydent elekt.
 
Dudzie wtórują koledzy z PiS. Zdaniem Mariusza Błaszczaka, plac przed pałacem prezydenckim to najlepsze miejsce, żeby upamiętnić tragedię sprzed pięciu lat. - Po 10 kwietnia 2010 roku miliony ludzi przyszły na Krakowskie Przedmieście, tam składano kwiaty i znicze, to jest miejsce wskazane przez ludzi, a władza powinna słuchać ludzi - powiedział polityk.
 
Pomysł prezydenta elekta nie dziwi także Tadeusza Cymańskiego. Jego zdaniem, jeszcze przed kampanią prezydencką Andrzej Duda mówił o pomniku na Krakowskim Przedmieściu. - To jest jego zdanie, on jest konsekwentny, nie zmienia zdania, muszą to uszanować, mówi "będę rozmawiać",on nie tworzy konfliktu - przyznał Cymański.
 
Zbigniew Ziobro zapowiedział, że jeśli nie będzie zgody miasta na pomnik przy Krakowskim Przedmieściu -  PiS przygotuje specustawę, pozwalającą na jego budowę. Tak skrajne działanie budzi obawy Platformy Obywatelskiej. - Ingerowanie specustawą w działalność samorządu byłoby złamanie konstytucji - powiedział Rafał Grupiński z Platformy Obywatelskiej.
 
Ważny głos w sprawie lokalizacji pomnika smoleńskiego ma konserwator zabytków. A on nie zgadza się na budowę przy krakowskim przedmieściu. Władze miasta wybrały więc inną lokalizację. Ratusz chce, żeby pomnik stanął w pobliżu pałacu - u zbiegu ulic Focha i Trębackiej.