Czechy: Rząd chce ograniczyć uprawnienia prezydenta

Czechy: Rząd chce ograniczyć uprawnienia prezydenta
Nowelizacja osłabiłaby rolę głowy państwa w polityce zagranicznej i mianowaniu członków zarządu Czeskiego Banku Narodowego (CNB). Krytykowaną przez prezydenta i część opozycji nowelizację muszą uchwalić kwalifikowaną większością głosów obie izby parlamentu. Rząd liczy, że wejdzie ona w życie na początku przyszłego roku.
 
Projekt nowelizacji głosi między innymi, że "rząd określa wewnętrzną i zagraniczną politykę państwa". Koryguje także uprawnienia prezydenta dotyczące negocjowania i ratyfikowania umów międzynarodowych.
 
Część partii opozycyjnych sprzeciwia się takiemu prawnemu statusowi polityki wewnętrznej, gdyż według nich powinien o niej decydować przede wszystkim parlament.
 
W myśl nowelizacji na mianowanie członków zarządu CNB prezydent będzie musiał mieć zgodę Senatu, czego obecnie nie potrzebuje. Projekt uprawnia ponadto obie izby parlamentu do samodzielnego składania w Trybunale Konstytucyjnym skarg na sprzeniewierzenie się prezydenta swemu urzędowi, co w tej chwili może robić tylko Senat za zgodą Izby Poselskiej.
 
Skonfliktowany z obecną koalicją rządową prezydent Milosz Zeman, w przeszłości lider będącej jej głównym ugrupowaniem Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CSSD), odrzuca projekt nowelizacji. Urząd prezydenta argumentuje, że zmiana trybu mianowania członków zarządu CNB zagraża niezależności banku centralnego od struktur politycznych, a efektem nowych zasad składania skarg konstytucyjnych na głowę państwa może być nadużywanie tej procedury.
 
Do uchwalenia nowelizacji potrzebna jest większość co najmniej trzech piątych wszystkich członków Izby Poselskiej i co najmniej trzech piątych obecnych przy głosowaniu senatorów.
(PAP)