Kolejny bollywoodzki hit powstanie w Polsce. Tym razem w Krakowie

Na jeden dzień krakowski Rynek i Plac Mariacki zamieniły się w muzyczno-taneczną scenę. Hinduska ekipa wraz z lokalnym współproducentem kręcili nową bollywoodzką superprodukcję oraz teledysk do piosenki. - Miasta takie jak Kraków mają zróżnicowane lokalizacje i to jest to, czego każda produkcja filmowa potrzebuje. Wszystko w jednym miejscu - powiedział Sachin Joshi, aktor i producent.
 
Hindusi uwielbiają filmy. Lubią też podróże. Jednak przeciętny mieszkaniec półwyspu indyskiego w ogóle nie zna Polski. Co więcej: nie wie nawet, że leży w Europie. - Rozpocząłem zdjęcia do filmu w Polsce. Mój pierwszy dzień zdjęciowy jest właśnie w tu. Zostało mi jeszcze siedemdziesiąt dni pracy, a w październiku premiera - zdradził reżyser Satya Prakash Tatineni.
 
 
W Bollywood powstaje tysiąc filmów rocznie. Mniej więcej raz w miesiącu wchodzi bardzo głośny tytuł. I to właśnie "One Love" ma być hitem. - Praca w filmach jest najlepszą rzeczą, bo podróżujesz po świecie i pracujesz - przyznała Esha Gupta, odtwórczyni głównej roli żeńskiej.
 
Polska jest atrakcyjna dla indyjskich producentów. Mamy malownicze góry, morze, piękne pojezierza, mamy również miasta takie jak Warszawa, Kraków czy Gdańsk, z zabytkami i nowoczesną architekturą. "One Love" nie jest pierwszym bollywoodzkim filmem kręconym w Polsce. Przed rokiem realizowano inny kinowy hit - "Kick". A w 2006 r. ścieżkę przetarł film "Fanaa" z gwiazdą Aamirem Khanem.