Lwice biznesu szczerzą kły. Celebrytki nagrodzone za przedsiębiorczość

Znamy je z mediów, kina, teatru i estrady. Mało kto jednak wie, że pośród gwiazd są też prawdziwe lwice biznesu. Panie z powodzeniem prowadzą własne firmy i przedsiębiorstwa, realizując się w dziedzinach dalekich od świata rozrywki. - Mało kto wie, ale ja jestem radcą prawnym - przyznaje aktorka Joanna Jabłczyńska.
 
Okazuje się, że kariera w biznesie często rekompensuje gwiazdom stres związany z pracą na chimerycznym i niepewnym rynku rozrywki. - Który jest jednak tak bardzo zależny od pewnych gustów opinii i tak naprawdę różnych zależności. Tworząc biznes i realizując różne pasje mam poczucie, ze jestem zupełnie wolna - powiedziała aktorka Joanna Orleańska. Wiele spośród "Polskich Lwic Biznesu" już dawno odkryło w sobie żyłkę do interesów" - Ja na studiach miałam swój biznes związany z egzotycznym fryzurami - zdradziła prezenterka telewizyjna Omenaa Mensah.
 
Laureatki przeczą tezie, że sztuka i biznes nie idą w parze. Przedsiębiorcze artystki często dbają o swoje interesy nie gorzej niż zawodowi menadżerowie.  - Nie myślę o sobie w kategoriach bycia artystką. Artystka ma fochy. Ja jestem bardziej rzemieślnikiem, a stąd już bliżej do biznesu - przyznała Anna Mucha.
Niektóre z pań narzekają jednak, że kobiety w biznesie są wciąż dyskryminowane. - Kobiety z takim samym wykształceniem i stażem średnio zarabiają o siedemnaście procent mniej od panów. To tak jakbyśmy pracowały miesiąc za darmo - powiedziała Jolanta Kwaśniewska.
 
Panie za to niejednokrotnie wygrywają z mężczyznami determinacją. - Ja zawsze na warsztatach aktorskich robie takiego lwa w sobie. Uśmiech na twarzy i poczucie, że świat należy do niej - powiedziała Aleksandra Mikołajcz.
 
W skórze lwicy biznesu, niektórym celebrytkom całkiem do twarzy. Dla wielu aktorek i piosenkarek wyuczony zawód powoli staje się ekskluzywnym hobby, do którego chętnie, ale rzadko wracają.