Paliwowy baron aresztowany - w domu trzymał torby pełne gotówki

Jacek T. za stacje benzynowe oferował duże pieniądze. Często przebijał oferty innych. Kusił tym, że ma gotówkę i jest w stanie płacić od ręki. Problem pojawiał się przy podpisywaniu aktu notarialnego. 

 
 
Paliwowy biznesmen, jak sam siebie nazywał, trafił do aresztu na trzy miesiące. I to jak mówią śledczy bardzo mało czasu, bo trzeba dotrzeć do jak największej liczby oszukanych osób. Stąd apel by każdy, kto zetknął się z paliwowym baronem skontaktował się z policją.