Ukraina w ogniu. Na wschodzie wciąż trwają walki

Trudno mówić o wznowieniu walk ponieważ nie zostały one przerwane. Około tysiąca rebeliantów ostrzeliwuje z moździerzy Marinkę pod Donieckiem. Rannych zostało tam 25 żołnierzy. Na szczęście nie ma żadnych informacji o zabitych. 
 
Walki trwają też w kilku innych miejscowościach. Rebelianci ostrzelali z moździerzy terytorium koło Ługańska, które wciąż pozostaje pod kontrolą Kijowa. W wyniku ataku zginęło dwóch cywilów. Zginął 67-letni mężczyzna i jego 64-letnia żona. Znajdowali się 20 kilometrów od rzeki Doniec, gdzie obecnie trwają walki
 
O zawieszeniu broni nikt już nie pamięta jednak jak zaznacza  rzecznik ukraińskiej operacji antyterrorystycznej to raczej prowokacja na wielką skalę niż duża ofensywa.