Śmierć z ręki kuzynów. Zapadł wyrok ws. zabójstwa 23-latka

Wystająca z ziemi noga ludzka i zapach rozkładającego się ciała. Właśnie na takie makabryczne znalezisko natknęła się kobieta, spacerująca po lesie w podkrakowskich Mogilanach. Policjanci szybko ustalili, że zmasakrowane zwłoki należą do 23-letniego Michała P. Sekcja zwłok wykazała, że 23-latek zginął od wielkorotnych uderzeń łopatą w głowę. Zabójcy ukryli ciało młodego mężczyzny w lesie, płytko je zakopując i przysypując liśćmi. A że nie zostawili wielu śladów, dotarcie do nich zabrało policjantom wiele tygodni.

 

Michał P. był sierotą, wychowywał się z kuzynami. Był przy tym niepełnosprawny umysłowo. Na kilka dni przed śmiercią był przesłuchiwany przez policję, która podejrzewała jednego z jego kuzynów o kradzież. Po złożeniu zeznań bracia podejrzewanego, Mateusz i Dawid P., zaprosili 23-latka do domu, upili, a później wywieźli do lasu.