Grecja: bez ustępstw wierzycieli możliwe wcześniejsze wybory

Grecja: bez ustępstw wierzycieli możliwe wcześniejsze wybory
EPA/SIMELA PANTZARTZI

"Kredytodawcy chcą nam narzucić twarde warunki. Jeśli nie ustąpią od tego pakietu szantaży wobec rządu, będziemy musieli poszukać alternatywnych rozwiązań, wyborów" - powiedział Stratulis.

 

Polityk w zdominowanym przez lewicową Syrizę rządzie greckim jest uznawany za twardogłowego. Jest powiązany ze skrajnie lewicowym skrzydłem partii i nie wiadomo, czy jego wypowiedź odzwierciedla stanowisko całego rządu - podkreśla agencja Reutera.

 

Niemniej jego słowa mogą sygnalizować, że greckie władze, sfrustrowane trudnymi negocjacjami z wierzycielami, będą szukać rozwiązań pozwalających im na odrzucenie ich propozycji - dodaje.

 

Mimo trwających już cztery miesiące rozmów władze Grecji nie zdołały dotąd porozumieć się z MFW i partnerami ze strefy euro w sprawie uwolnienia wynoszącej ok. 7,2 mld euro pozostałej transzy pomocy, co zapobiegłoby bankructwu państwa. W zamian kredytodawcy domagają się jednak kontynuowania reform i cięć budżetowych, co Ateny odrzucają.

 

Brytyjski dziennik "Financial Times" pisze w piątek o narastającym gniewie i oporze w Syrizie. Pod wpływem nastrojów we własnym ugrupowaniu premier Aleksis Cipras zmienił plany i w piątek zamiast udać się do Brukseli na rozmowy z wierzycielami, będzie przemawiał w greckim parlamencie.

 

"W klubie parlamentarnym Syrizy dominuje chęć odrzucenia (planu pożyczkodawców). Przywództwu partii trudno będzie nad tym zapanować" - ocenia cytowany przez gazetę grecki komentator Antonis Kamaras.

 

Zdaniem "FT" Syrizie grozi rozpad, jeśli Cipras pójdzie wobec wierzycieli na ustępstwa w sprawie emerytur i podatków.

 

Do końca czerwca MFW powinien otrzymać od Grecji łącznie ok. 1,55 mld euro. W czwartek Fundusz poinformował, że Grecja chce połączyć cztery płatne w czerwcu transze zobowiązań w jedną, płatną 30 czerwca.

 

Tymczasem według "FT", który powołuje się na greckich urzędników, rząd w Atenach ma dość środków na uiszczenie pierwszych dwóch płatności, wynoszących w sumie 650 mln euro. Według jednego źródła władze byłyby wręcz w stanie uregulować wszystkie cztery płatności w czerwcu. Każe to się domyślać, że ostatnie wojownicze wypowiedzi Ciprasa to "prężenie muskułów" na użytek własnego ugrupowania - ocenia "Financial Times".

 

(PAP)