Leszek Miller rezygnuje. Nie chce już być szefem SLD

Leszek Miller zapowiedział na Radzie Krajowej, że nie będzie się ubiegał ponownie na kongresie o to, by zostać wybranym przewodniczącym Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Szefem partii jest od grudnia 2011 roku. Deklaracja Millera może mieć związek z fatalnym wynikiem Magdaleny Ogórek, kandydatki sld w wyborach prezydenckich - zdobyła w nich nieco ponad 2 procent głosów.

 

Zdaniem Katarzyny Piekarskiej, lewica w zbliżających się wyborach parlamentarnych może zdobyć 15 procent głosów, pod warunkiem, że się zjednoczy. Priorytetem dla Sojuszu ma być porozumienie z innymi ugrupowaniami lewicowymi przed wyborami. Niewykluczone, że po wyborach powstanie nowe duże ugrupowanie, którego -głównym filarem ma być SLD.