Deweloperski przekręt w Gdyni

Bez ciepłej wody i sprawnej windy. Ale to jeszcze nic. Ci ludzie za chwilę mogą stracić swoje mieszkania - deweloper, u którego je kupili, nie spłacił kredytu, zaciągniętego na realizację inwestycji. I nie przekazał lokatorom odpowiednich dokumentów mieszkaniowych, m.in. aktów własności.

 

Wspólnota mieszkaniowa odcięła im media, bo nie płacą rachunków. Oni zrzucają winę na dewelopera, który nie daje dokumentów mieszkaniowych. Mało tego - gdy jedna z kobiet potrzebowała meldunku, deweloper zameldował ją podobno w budynku, który owszem stał w tym miejscu, ale przed powstaniem nowoczesnych segmentów.