Wiadomość z kosmosu. Po miesiącach milczenia sonda znów nadaje

Najpierw była wielka radość potem wielkie rozczarowanie. W końcu jednak naukowcy z Europejskiej Agencji Kosmicznej odzyskali honor. Sonda Philae, która zamilkła po wylądowaniu na komecie, niespodziewanie odzyskała zasilanie. Naukowcy kilka miesięcy żyli nadzieją, że sonda obudzi się ze snu. W końcu do ziemi dotarły pierwsze sygnały z komety.

Sonda znajduje się na komecie od osmiu miesięcy. Wylądowała w cieniu góry, przez co nie docierała do niej odpowiednia ilość energii słonecznej. Sonda zapadła w "sen" i do tej pory nie dawała o sobie znać.

Żeby dotrzeć do komety sonda Phile musiała przelecieć 500 milionów kilometrów. Zajęło jej to dziesięć lat. Celem misji jest sprawdzenie, czy to komety w przeszłości mogły przywieźć na Ziemię wodę i związki chemiczne niezbędne do powstania życia.