W sobotę konwencja PO - nowy program i prawdopodobnie szef kampanii

W sobotę konwencja PO - nowy program i prawdopodobnie szef kampanii
PAP/Radek Pietruszka

Sobotnia konwencja, w której ma wziąć udział około 3 tysiące działaczy PO, rozpocznie się wczesnym popołudniem w warszawskiej Arenie Ursynów.

 

Członkowie Platformy wiążą z nią duże nadzieje - upatrują szansy na odzyskanie zaufania społecznego i dobry wynik w jesiennych wyborach do Sejmu i Senatu. "To będzie ważna konwencja - duże spotkanie Platformy Obywatelskiej z udziałem nowo powołanych członków rządu. Zmiany, które przeprowadziła pani premier, wniosły sporą dawkę optymizmu i to nie tylko w szeregach Platformy, ale i u jej wyborców, bo dowodzą zdolności naszej formacji do wyciągania wniosków z komunikatów, które do nas wysyłają" - podkreślił w rozmowie z PAP wiceszef PO Cezary Grabarczyk.

 

Nowy szef związanego z Platformą Instytutu Obywatelskiego Jarosław Wałęsa jest przekonany, że jego ugrupowanie ma wciąż szansę na zwycięstwo jesienią.

 

"Musimy na nowo pokazać potencjał, który w nas drzemie, pokazać, że jesteśmy Platformą Obywatelską przez duże +o+ i duże +p+. Ważny jest powrót do naszych korzeni" - uważa europoseł. Według niego, Platforma powinna pokazać dorobek ośmiu lat rządów. "Bilans naszych rządów jest jak najbardziej pozytywny" - ocenił Jarosław Wałęsa.

 

Posłanka Joanna Mucha jest z kolei zdania, że potrzebna jest zmiana kierunku działania PO.

 

"Po przegranej w wyborach prezydenckich Platforma próbuje wymyślić siebie na nowo, znaleźć nową tożsamość, w związku z tym spodziewam się, że w trakcie konwencji zostanie zaproponowany kierunek, którego do tej pory nie było. O ile do tej pory musieliśmy zmagać się z problemami związanymi z kryzysem finansowym, to teraz powinien nastąpić zwrot ku jakości życia, ale też w sposobie prowadzenia polityki - na bardziej otwartą, skupioną na dialogu, rozmowie, która ma przekonywać do rozwiązań, a nie te rozwiązania od razu proponować" - powiedziała Mucha.

 

Nad programem PO na jesienne wybory parlamentarne pracowali w ostatnich tygodniach: m.in. poprzednik Wałęsy w Instytucie Obywatelskim, b. szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz oraz odwołany w ubiegłym tygodniu szef doradców premier, Jacek Rostowski. Premier Kopacz ma przedstawić w sobotę zarys programu; jego szczegóły będą następnie prezentowane w ciągu kolejnych miesięcy aż do wyborów. "Zrobimy pierwszy krok - jeśli chodzi o kwestie programowe, będziemy nasz program odsłaniać w kilku etapach, premier Kopacz pokaże kierunki zmian" - podkreślił w środę szef klubu PO Rafał Grupiński.

 

Politycy Platformy są jednak zdania, że rewolucji, jeśli chodzi o nowe propozycje programowe nie będzie. "Radykalnych zmian nie przewiduję, bo one też nie są potrzebne. Program, który do tej pory udało nam się zrealizować, jest dobry. On być może potrzebuje drobnych zmian, modyfikacji" - ocenił J. Wałęsa.

 

"Pozostajemy w tym samym miejscu - na środku sceny politycznej. Mamy także skrzydła, ale najważniejsze jest mocne centrum i to także chyba znajdzie potwierdzenie w sobotę" - zaznaczył Grabarczyk.

 

Podczas sobotniej konwencji przedstawiony zostanie też prawdopodobnie szef sztabu, który pokieruje kampanią PO przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że może być to ktoś z dwójki współpracowników Kopacz: szef jej gabinetu politycznego Marcin Kierwiński lub minister w kancelarii premiera Sławomir Nitras.

 

Część polityków PO wskazuje też na wiceszefa MSZ ds. europejskich Rafała Trzaskowskiego. Taki wariant jednak wykluczył we wtorkowej rozmowie z PAP jeden z bliskich współpracowników Kopacz. "To jest nie do pogodzenia ze stanowiskiem, które obecnie zajmuje, a jego rezygnacja nie wchodzi w grę, bo ma zbyt wiele rozpoczętych spraw, którymi musi się zajmować; premier potrzebuje jego wsparcia" - podkreślił rozmówca PAP.

 

Rzecznikiem kampanii PO może zostać Joanna Mucha, a w sztabie prawdopodobnie znajdą się też: b. europoseł, lider dolnośląskiej PO Jacek Protasiewicz, posłowie Agnieszka Pomaska i Jakub Rutnicki oraz Rafał Trzaskowski. Ze sztabem ma też blisko współpracować Jarosław Wałęsa. Na początku przyszłego tygodnia ma odbyć się spotkanie organizacyjne, podczas którego zostaną rozdzielone zadania w sztabie.

 

Sobotnie "nowe otwarcie" programowe PO to część zmian, które w ostatnim czasie przeprowadziła Kopacz. Z pracy w rządzie zrezygnowali m.in. trzej ministrowie: zdrowia Bartosz Arłukowicz, sportu Andrzej Biernat i skarbu Włodzimierz Karpiński. Zastąpili ich: kardiochirurg prof. Marian Zembala, b. wioślarz Adam Korol oraz poseł PO Andrzej Czerwiński.

 

W przyszłym tygodniu, prawdopodobnie we wtorek, zostanie wybrany nowy marszałek Sejmu w miejsce Radosława Sikorskiego, który również zrezygnował z pełnionej funkcji. Kandydatką na jego następczynię jest dotychczasowa rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska. Ją z kolei na obecnym stanowisku ma zastąpić młody poseł PO Cezary Tomczyk.

 

(PAP)